Prawie 60 km pod Alpami. Najdłuższy tunel kolejowy świata gotowy [ZDJĘCIA]

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
1 czerwca 2016, 08:19
Kolejowy przejazd pod Alpami
Przełęcz Św. Gotarda w południowo-wschodniej Szwajcarii to jedna z najbardziej znanych w Alpach. Dzisiaj można ją pokonać starą trasą sprzed ponad stu lat: mostami, serpentynami i tunelami, z których główny z 1881 r. ma 15 km długości. Nowy tunel Św. Gotarda będzie nawet w swoim najwyższym punkcie niżej o 600 metrów od starego, więc pociągi nie będą musiały pokonywać bardzo stromych odcinków toru i dzięki temu przyspieszą. Żeby uzasadnić gigantyczne koszty, inwestor podpiera się ekoargumentami. Pociągi jeżdżące tunelem Gotarda będą wyposażone w specjalne wagony przystosowane do przewozu ciężarówek, co ma zmniejszyć emisję spalin./Media
Powstał kosztem prawie 10 mld franków. Tunel Św. Gotarda został przekazany Kolejom Szwajcarskim.

Powstał kosztem prawie 10 mld franków. Tunel Św. Gotarda został przekazany Kolejom Szwajcarskim.

Pociąg ICE wjeżdża do tunelu Św. Gotarda
Liczy sobie dokładnie 57 km. Monumentalna inwestycja Kolei Szwajcarskich SBB wymagała przebicia się przez masyw Alp u samej ich podstawy. Drążenia tunelu zaczęło się w 2003, chociaż pierwsze wiercenia testowe miały miejsce 10 lat wcześniej. Inwestor twierdzi, że prace zakończyły się rok przed terminem.
Tunel Gotarda w rejonie stacji Faido
Kolejowy przejazd pod Alpami Szwajcarskimi na większości odcinka składa się z dwóch równoległych tuneli, z których każdy ma średnicę ponad 9,1 metra. Co 325 metrów są połączone korytarzami technicznymi - do ewakuacji w razie wypadku. Wewnątrz tunelu powstały dwie stacje - Faido i Sedrun (ta druga 2 km od powierzchni gór). Oprócz funkcji pasażerskiej będą mogły służyć jako schrony. Fot. Hannes Ortlieb (Diskussion),CC BY-SA 3.0 de
Szybka sieć kolejowa SBB na mapie
Założenia są takie, że pociągi pasażerskie będą tędy jeździć z prędkością do 240 km/h. Wtedy czas podróży między Zurychem a Lugano - czyli między północą i południem Szwajcarii - skróci się o 45 minut. Tym samym poprawi się też czas na trasie między Bazyleą i Mediolanem: z 5 godzin i 20 minut do ok. 3 godzin i 30 minut. A z większej perspektywy także między południem Niemiec i Francji a północą Włoch. Tunel znajduje się na jednym z najważniejszych europejskich szlaków kolejowych cargo łączących Turyn i Mediolan m.in. z portami w Rotterdamie i Antwerpii. Fot. --Cooper.ch, CC BY 2.5
Centrum sterowania ruchem w Pollegio, a obok zużyta tarcza TBM
Tunele zostały wydrążone przy pomoce automatycznych tarcz TBM niemieckiego Herrenknechta (ten sam producent dostarczał tarcze do budowy min. drugiej linii przez Metro Warszawskie). Każda z tych dla SBB liczyła sobie 450 m długości i ważyła 3 tys. ton. Budowały ok. 30 metrów tunelu dziennie.
Wjazd do nowego tunelu pod Alpami
W najwyższych miejscach nad tunelem znajduje się nad nimi 2,3 km m skał. Ta warstwa wywiera na ściany tunelu ogromny nacisk, stanowiąc wyzwanie geologiczne. Dla zabezpieczenia skał przed osuwaniem się wykonawca stosował m.in. zastrzyki z betonu.
Testy pociągów towarowych w tunelu Gotarda
W październiku 2015 roku w tunelu rozpoczęły się testy licznych systemów – m.in. sterowania, łączności i wentylacji. Cztery miesiące temu spółka Alptransit Gotthard rozpoczęła testy pociągów towarowych - o długości nawet 1,5 km. Testy i wdrożenia realizowane z żelazną konsekwencją, żeby w grudniu tunel był gotowy do jazd rozkładowych. Taki jest plan Kolei Szwajcarskich.
Lokomotywa służąca do testów tunelu. W tle po prawej stronie stoi Pendolino
Przy tym obiekcie pracowali przemysłowi giganci. Np. cała automatyka kolejowa została wykonana przez koncern Thales. W tunelu działa system sterowania ruchem ETCS poziom II, który jest standardem na kolei w cywilizowanych krajach (w Polsce ETCS poziomu I działa np. na fragmencie Centralnej Magistrali Kolejowej). Powietrze do tuneli tłoczą i wyciągają z niego wentylatory o średnicy ponad 3,5 metra i mocy 15,5 MW. Wewnątrz wentylatora powietrze osiąga do 300 km/h. Za te elementy odpowiadał wywodzący się ze Szwajcarii koncern ABB.
Pociąg Giruno dla przewoźnika SBB
Tunelem będą jeździły dla SBB m.in. pociągi Giruno (Myszołów) szwajcarskiego Stadlera. Budowa tych składów, które mają rozpędzać się z pasażerami do 250 km/h, czyli tyle co francusko-włoskie Pendolino (także używane przez SBB), weszła właśnie w decydującą fazę. Stadler kończy prace nad pudłami wagonów. Producent zapowiada, że nowy Giruno wyjedzie na trasy m.in. z Frankfurtu i Zurychu do Mediolanu w grudniu 2017 r.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj