Forsal logo

Jakie banki przedsiębiorcy wybierają najchętniej? [RANKING]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 stycznia 2017, 07:15
Banki najpopularniejsze wśród przedsiębiorców
Banki najpopularniejsze wśród przedsiębiorców/Dziennik Gazeta Prawna
Trzej najbardziej liczący się gracze rynkowi mają największy udział w obsłudze rachunków firmowych. W czołówce są też instytucje spółdzielcze.

– taka jest kolejność banków pod względem liczby obsługiwanych firm – wynika z badania Bisnode Polska dla DGP. Łącznie w tych trzech bankach swoje konta otworzyło 42,2 proc. przedsiębiorstw, z czego 17 proc. korzysta z usług Pekao.

– Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 63,6 tys. podmiotów. W 43,9 proc. pochodziły one z segmentu mikro, 37,3 proc. z segmentu małych firm, 14,3 proc. – średnich i 4,3 proc. – dużych, co odpowiada podziałowi na rynku – zapewnia Tomasz Starzyk, analityk Bisnode.

W Pekao konto mają najczęściej firmy z sektora MSP oraz duże przedsiębiorstwa. Segment mikro natomiast największym zaufaniem obdarzył bank PKO BP.

Na piątej pozycji są banki spółdzielcze. To zasługa przede wszystkim mikro i małych firm. W każdej z tych grup na współpracę z bankami spółdzielczymi zdecydowało się ponad 10 proc. przedsiębiorców. Wśród dużych firm jest to niespełna 4 proc. Tu spółdzielcy są pod koniec pierwszej dziesiątki.

Konto to jednak dopiero punkt wyjścia we współpracy przedsiębiorców z bankami. Kluczowa sprawa to finansowanie działalności.

– Finansowanie to jeden z podstawowych i najbardziej dochodowych produktów w obsłudze przedsiębiorstw. Kredyty, emisja obligacji, finansowanie handlu, leasing, faktoring to produkty niezbędne w funkcjonowaniu każdej firmy. Wokół produktów związanych z finansowaniem bank buduje długoterminową relację z klientem – tłumaczy Monika Karolak, dyrektor w departamencie dużych firm Pekao.

Bisnode nie sprawdzał, w których bankach firmy najchętniej sięgają po kredyty, ale także tu dominują największe instytucje. Pierwsza piątka krajowych graczy kontroluje ponad połowę rynku kredytów dla przedsiębiorstw i przeszło 60 proc. należności od najmniejszych przedsiębiorstw (poniżej 10 zatrudnionych) – podawał niedawno PKO BP przy okazji prezentacji nowej strategii.

Równocześnie bankowcy nie ukrywają, że mimo wysokiej dostępności kredytów i ich niskich kosztów muszą mocno zabiegać o firmowych klientów. Jak zauważa Kamil Stolarski, analityk Haitong Banku, trend spadkowy w cenach kredytu jest na tyle silny, że nawet po wprowadzeniu podatku bankowego nie został zahamowany. Depozytów banki mają więcej niż chętnych na kredyty.

Według danych NBP w IV kw. 2016 r. niemal 90 proc. firm ubiegających się o kredyt otrzymało pozytywną decyzję. Mimo to z roku na rok maleje odsetek firm, które chcą finansować inwestycje kredytem. W ostatnich latach wśród planujących inwestycje 25–30 proc. zamierzało sięgnąć po kredyt.

Mimo to branża stara się też rozszerzać krąg kredytobiorców w segmencie firm. Na przykład banki spółdzielcze kojarzone głównie z obsługą małych i średnich firm coraz aktywniej starają się o większych klientów. – W takim wypadku nasza oferta kredytowa obejmuje przede wszystkim kredyty konsorcjalne, wspólny produkt banków spółdzielczych oraz banku zrzeszającego – informuje Ryszard Lorek, prezes SGB-Banku.

Dane NBP potwierdzają, że choć portfel kredytów dla przedsiębiorców w bankach rośnie, nie jest to wzrost specjalnie dynamiczny. W końcu grudnia 2016 r. portfel był o 7,8 proc. większy niż rok wcześniej. Specjaliści wiążą stosunkowo niską dynamikę m.in. z dobrą sytuacją finansową przedsiębiorców i rozwojem alternatywnych form finansowania.

Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao, potwierdza, że firmy od wielu lat generują znaczne zyski, które teraz są pierwszym źródłem finansowania inwestycji. O ile się na nie zdecydują, bo problem polega też na tym, że część firm bardzo ostrożnie podchodzi do nowych inwestycji.

– Pośród źródeł wstrzemięźliwego podejścia do nowych inwestycji firmy wciąż wskazują na wysoki poziom niepewności, m.in. dotyczący bieżących i zapowiadanych zmian legislacyjnych. Do kluczowych barier zaczynają też zaliczać brak kadr – dodaje.

Bankowcy i ekonomiści spodziewają się, że w sektorze prywatnym szczególnie pod koniec 2017 i w 2018 r. skłonność do inwestowania będzie już większa, co przełoży się na większe zainteresowanie finansowaniem. Liczą m.in. na spadek niepewności regulacyjnej i wzrost nowych inwestycji publicznych, co wymusi działania także na stronie prywatnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj