"Na razie nie możemy zrealizować żądania UE (...,) ponieważ byłoby to sprzeczne ze zdrowotnymi interesami węgierskich obywateli" - oświadczył Orban w nagraniu wideo zamieszczonym na jego profilu na Facebooku.

Unijne stolice ustaliły pod koniec czerwca listę krajów, z których można będzie przyjeżdżać do Europy: Kanada, Algieria, Australia, Gruzja, Tunezja, Japonia, Czarnogóra, Maroko, Nowa Zelandia, Rwanda, Serbia, Korea Południowa, Tajlandia i Urugwaj.

Orban pozwoli tylko mieszkańcom Serbii na wjazd na Węgry. Jak przypomina Reuters, w Serbii mieszka spora węgierska mniejszość.

Osoby jadące tranzytem przez Węgry będą mogły korzystać z "korytarza humanitarnego", który zostanie ponownie w tym celu utworzony, tak jak na początku pandemii w Europie - poinformował Orban.

"Każdy, kto podróżuje przez Węgry będzie musiał skorzystać (z tego korytarza). (Podróżni) nie będą mogli opuszczać tej trasy, a na miejscu utrzymamy ścisłe kontrole graniczne" - dodał Orban.

Reklama

Do środy na Węgrzech odnotowano 4 157 przypadków koronawirusa, a zmarło 586 osób.

Zalecenie Rady UE w sprawie otwarcia granic dla wybranych krajów nie jest prawnie wiążącym instrumentem, bo to władze państw członkowskich są odpowiedzialne za otwieranie i zamykanie granic. Unijna rekomendacja miała jednak sprawić, że będzie się to działo w skoordynowany sposób.

Kryteria brane pod uwagę przy znoszeniu obecnych ograniczeń w podróży, obejmują sytuację epidemiologiczną i środki ograniczające rozprzestrzenianie się koronawirusa, a także "względy gospodarcze i społeczne".

Ponadto kraje, na które UE się otwiera, powinny mieć stabilny lub malejący trend zakażeń w przeciągu dwóch tygodni.

Ograniczenie podróży do UE wprowadzone w połowie marca związku z pandemią ma zastosowanie do "obszaru UE+", który obejmuje wszystkie państwa członkowskie strefy Schengen, Bułgarię, Chorwację, Cypr i Rumunię oraz cztery państwa stowarzyszone w ramach Schengen (Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Szwajcarię).

Lista krajów, na które UE jest otwarta może być aktualizowana co dwa tygodnie przez Radę UE po ścisłych konsultacjach z Komisją Europejską oraz odpowiednimi agencjami i służbami UE.