Mocny rynek pracy, luźna polityka fiskalna. Czy Polacy zaczną konsumować na potęgę? [KOMENTARZ EKSPERCKI]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 sierpnia 2024, 17:22
gospodarka konsumpcja
Mocny rynek pracy, luźna polityka fiskalna. Czy Polacy zaczną konsumować na potęgę? [KOMENTARZ EKSPERCKI]/ShutterStock
16 sierpnia Narodowy Bank Polski podał dane o inflacji bazowej w lipcu 2024 roku w Polsce. Po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła ona 3,8 proc. w ujęciu rocznym. Bartosz Sawicki, analityk fintechu Cinkciarz.pl, komentuje te dane.

Jak zaznacza ekspert, w lipcu w Polsce inflacja bazowa przyspieszyła – z 3,6 do 3,8 proc. r/r. Podkreśla, że był to największy skok od marca 2023 roku, kiedy dynamika tego wskaźnika osiągnęła rekordowy poziom 12,3 proc.

Intensyfikacja presji cenowej na poziomie bazowym dopiero się rozpoczyna

Sawicki tłumaczy, że ceny po wyłączeniu żywności i energii podniosły się o 0,4 proc. m/m głównie z powodu wzrostów rachunków za wodę (3,1 proc. m/m) oraz odbiór ścieków (1,7 proc. m/m). „Dane wypadły powyżej rynkowych prognoz, zakładających odczyty 0,3 proc. m/m i 3,7 proc. r/r.” – zaznacza.

Jak jednak opiniuje specjalista, „niezależnie od czynników jednorazowych, intensyfikacja presji cenowej na poziomie bazowym dopiero się rozpoczyna. W najbliższych miesiącach dynamika CPI wzrośnie do 5 proc. r/r, a roczne tempo wzrostu cen z wyłączeniem żywności i energii dryfować powinno w kierunku 4 proc. r/r.”.

Odbicie gospodarcze i zwiększająca się konsumpcja to dwa wzajemnie napędzające się powody ww. tendencji. Sawicki uważa, że „po danych za drugi kwartał wskazujących, że tempo wzrostu podskoczyło do 3,2 proc. r/r, znacznie przebijając prognozy, spada ryzyko, że dynamika PKB w 2024 r. wyniesie poniżej 3 proc. r/r. Sprzyjać temu może mocny rynek pracy i luźna polityka fiskalna, dzięki czemu spożycie indywidualne w całym roku może wzrosnąć o blisko 5 proc. r/r. Istotną cegiełkę powinny dołożyć także podwyżki rachunków za wodę i usługi kanalizacyjne dla kolejnych grup odbiorców oraz rozlewanie się wzrostu cen energii na inne kategorie dóbr i newralgicznych usług. W tym drugim przypadku dezinflacja wyhamowała powyżej pułapu 6 proc. r/r.”.

Kiedy obniżka stóp procentowych?

Nie są to, jak podsumowuje ekspert, szczególnie dobre warunki dla osób, które spłacają kredyty – raczej nie należy się spodziewać, że Rada Polityki Pieniężnej pośpieszy obniżać stopy procentowe. „Rosnąca inflacja i krzepnąca konsumpcja przełożą się na utrzymanie dotychczasowego, restrykcyjnego nastawienia przez Radę Polityki Pieniężnej. Pierwsze obniżki stóp procentowych z obowiązującego od października ub.r. poziomu 5,75 proc. nie staną się możliwe wcześniej niż w połowie 2025 r. Ostry kurs krajowych władz monetarnych wzbraniających się przed luzowaniem, gdy praktycznie cały świat tnie stopy, to źródło odporności i atut złotego” – podsumowuje Sawicki.

A jak będą wyglądały kursy walut? Redakcja Cinkciarz.pl obstaje przy swoim: „Nasze prognozy niezmiennie mówią o zakotwiczeniu EUR/PLN w okolicy 4,25 i spadku USD/PLN na koniec grudnia do 3,83”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj