Nowa dostawa sprzętu z Korei Południowej. Chodzi o czołgi K2 i aramtohaubice K9
. To czwarta już dostawa koreańskich czołgów K2 dla Wojska Polskiego w tym roku. Jeśli Koreańczycy wywiążą się z umowy, to czeka nas jeszcze prawdopodobnie kilka dostaw tych maszyn w 2024 roku.
. Podobnie jak w przypadku czołgów, nie była to jedyna dostawa zrealizowana w tym roku. Poprzednie armatohaubice dotarły do Polski w czerwcu 2024 roku.
Czołgi K2 w Wojsku Polskim
Po wybuchu pełnoskalowego konfliktu na Ukrainie Polska zdecydowała się bez zbędnej zwłoki na wysłanie walczącym Ukraińcom używanych czołgów T-72 oraz PT-91. Maszyny dotarły na front w pierwszych miesiącach wojny, dzięki czemu odegrały bardzo istotną rolę w tym konflikcie.
W miejsce czołgów rodziny T-72 Polska zakupiła nowoczesne zachodnie czołgi podstawowe. Już po 40 dniach od wybuchu wojny, . Dostawy tych czołgów zaczną się jednak nie szybciej niż na przełomie 2024 i 2025 roku, a nasi czołgiści potrzebują maszyn do szkolenia na już. Dlatego podpisane zostały kolejne umowy. do Polski (w tym 820 w konfiguracji K2PL).
Miesiąc później, . W 2022 roku dostarczono pierwsze 10 sztuk. W 2023 roku w kolejnych trzech dostawach dostarczono nam 18 takich maszyn (łącznie 28). W tym roku do tej liczby dodać można 4 dostawy, w ramach których otrzymaliśmy 23 czołgi.
Polska pięść pancerna, czyli czołgi K2 Czarna Pantera i M1 Abrams
Do 2026 roku dotrze do nas łącznie 250 czołgow M1A2SEPv3 oraz 180 K2GF. Warto przy tym dodać, że i pomagają w szkoleniu kolejnych załóg. Oczekujemy także na kolejne umowy na czołgi K2.
Dotychczas zamówiono jedynie 180 z 1000 przewidzianych w umowie ramowej pojazdów. Z deklaracji rządzących wiemy, że będą one zamawiane mniejszymi partiami.
23 sierpnia 2024 roku Agencja Uzbrojenia poinformowała, że 9 sierpnia Polska przeszła do finalnych rozmów z firmami Hyundai Rotem Company i PGZ S.A.
Kolejne K9 trafiają w ręce polskich żołnierzy
Rewolucja obywa się także w przypadku artylerii. . Na Ukrainę trafiła połowa polskich goździków oraz większość Krabów. Lukę uzupełnić mają nowo produkowane Kraby oraz armatohaubice samobieżne K9 z Korei Południowej.
(uważny czytelnik zauważy, że tego samego dnia podpisano również umowę ramową na czołgi K2). Tak samo jako w przypadku K2, miesiąc później, . Hanwha Defence zobowiązała dostarczyć je w latach 2022 - 2026. Tydzień później,
. Tak duże dostawy wzbudziły niepokój polskich firm zbrojeniowych. Emocje ostudzić miała umowa ramowa z 8 grudnia 2023 roku, która przewidywała zamówienie 152 Krabów do końca 2024 roku (w tym pierwsze 96 do końca lutego). Umowy jednak do teraz nie podpisano.
Lufy armatohaubic K9 i czołgów K2 zwrócone są na Kaliningrad
Dzięki nowej dostawie 12 K9 w Wojsku Polskim mamy już 84 armatohaubice tego typu. 18 dostarczono w tym roku, 42 sztuki w 2023 roku, a pierwsze 24 działa w grudniu 2022 roku. Najbliższe lata będą więc czasem intensywnych dostaw.
Nowy sprzęt trafił głównie na wyposażenie żołnierzy 16. Dywizji Zmechanizowanej Czołgi K2 trafiły do 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, a pierwsze armatohaubice K9 do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii. Obie brygady znajdują się w pobliżu polskiej granicy z Rosją.
Wyjątkiem są jednak dwa dywizjony K9 (48 wozów), które trafiły do 18. Pułku Artylerii z Nowej Dęby oraz 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. Choć nie zdradzono jeszcze, do jakiej jednostki trafią najnowsze AHS K9, to niedługo dowiemy się tego prawdopodobnie ze zdjęć wykonanych w trakcie ćwiczeń.
