Obrona przeciwlotnicza XXI wieku
. Co istotne — w jej ramach funkcjonować powinny różne systemy. Wojsko powinno posiadać sprzęt, który ochroni nas przed atakami z wykorzystaniem pocisków hipersonicznych i balistycznych. To bardzo wymagający przeciwnicy i ich zwalczanie możliwe jest dzięki wykorzystaniu zaawansowanych, a co za tym idzie, także bardzo drogich rozwiązań.
Pociski PAC-3 MSE, które zakupiła Polska, kosztują ponad 5 mln dol. za sztukę. To wyrafinowana broń, której nie ma sensu marnować na mniej wymagające cele, takie jak np. proste pociski manewrujące (których Rosjanie masowo używają na Ukrainie). Właśnie dlatego pociski PAC-3 MSE uzupełniane będą przez tańsze alternatywy.
Są jednak jeszcze prostsze w zestrzeleniu środki napadu powietrznego. Prymitywne drony, choć nie są wymagającym przeciwnikiem, to stanowią niejednokrotnie realne zagrożenie. Do ich zwalczania najbardziej sensowne jest użycie najprostszych systemów. Tutaj przydatna może okazać się tania artyleria lufowa.
Taki sieciocentryczny system mógłby przy pomocy dowolnego radaru naprowadzać dowolną wyrzutnię, która dokonałaby zestrzelenia.
Multi A-Kit podłączy nasze wyrzutnie i radary do IBCS
Wojskowi doskonale to rozumieją. Właśnie dlatego . Mówiąc najprościej, jest to system, który pozwoli scalić całą obronę przeciwlotniczą w jedną sieć. Dzięki temu pocisk wyrzutni systemu Narew będzie mógł zwalczać cel wskazany np. przez radar systemu Wisła. Multiplikuje to zdolność systemu do likwidacji śnp (środków napadu powietrznego) oraz ułatwia jego zarządzaniem..
To niepozorne urządzenie jest tutaj kluczowe. . Zapewnia ono konwersję protokołów urządzeń firm trzecich, zapewniając zgodność ze standardem wymiany informacji z IBCS.
Jak tłumaczy producent, integrator umożliwia podłączenie różnych sensorów i efektorów do jednego systemu. Jest więc swoistym tłumaczem, który przekłada dane na wspólny język. Urządzenie zapewnia sprawną integrację technologii, umożliwiając ich efektywną współpracę w ramach złożonych operacji obronnych. Producent dodaje, że rozwiązanie jest zdolne do pracy ciągłej w warunkach terenowych.
Jaka będzie polska obrona przeciwlotnicza? Wisła obroni nas przed Kindżałami
Niezaznajomionemu czytelnikowi należą się teraz pewne wyjaśnienia. W ramach zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej Siły Zbrojne zakupiły wiele typów różnego wyposażenia. Możemy wyróżnić trzy główne programy.
Docelowo pozyskać zamierzamy 8 baterii. Każda bateria to dwie jednostki ogniowe (JO), a na każdą JO składają się , wozy amunicyjne czy centra dowodzenia. Mówimy więc łącznie o 64 wyrzutniach. Produkowane są w polskiej spółce Huta Stalowa Wola. Polska zamówiła już w programie Wisła 2 baterie w ramach fazy I (już dostarczone) oraz kolejne 6 w ramach fazy II.
Efektorem będą amerykańskie . Jak już jednak wspomnieliśmy, to niezwykle kosztowna broń, dlatego uzupełni je tańszy odpowiednik określany mianem LCI (Low Cost Interceptor). Będzie nim opracowywany dla Wojska Polskiego . Nie będzie on co prawda zdolny do niszczenia tak zaawansowanych pocisków co droższy PAC-3 MSE, ale doskonale uzupełni system i sprawdzi się w obronie przed zmasowanymi atakami rakietowymi.
Narew, czyli podstawa polskiej obrony przeciwlotniczej
Broń hipersoniczna jest droga, a jej użycie limitowane m.in. posiadanymi pociskami i ich nosicielami (w przypadku Kindżałów są to nieliczne samoloty MiG-31K).
Mowa o 23 bateriach, czyli łącznie 44 JO. Każda JO to , wozy amunicyjne i wozy dowodzenia. Efektorem będą pociski CAMM-ER (Extended-Range). Dodatkowo system ten uzupełnią m.in.
Urządzenia te stanowić będą kręgosłup łączności cyfrowej w Wojsku Polskim i pozwolą na sprawną i bezpieczną komunikację pomiędzy różnymi jednostkami. Jak informuje producent (WZŁ 1), aparatownie MCC1 będą służyć jako punkt styku pomiędzy systemem IBCS a narodowymi systemami dowodzenia.
Pilica ochroni polskie lotniska i baterie Wisły
Tym razem mówimy o nieco innej strukturze. Każda bateria składać ma się bowiem z 6 JO. Każda JO składa się z ciągnika artyleryjskiego (CA) oraz osadzonej na nim
Dodatkowo w ramach baterii znajdzie się jeszcze wóz dowodzenia , wozy amunicyjne czy urządzenia antydronowe polskiej produkcji. Baterie Pilicy osłaniać mają wyrzutnie systemu Patriot oraz polskie lotniska wojskowe. Zdecydowano się także o dodanie do każdej baterii
. Sprzęt dostarczono w latach 2018-2021. Każda wyrzutnia uzbrojona jest w cztery pociski Grom/Piorun. Dodatkowe cztery sztuki pocisków przeciwlotniczych znajdują się w zapasie. Nośnikiem wyrzutni jest produkowany przez AMZ Kutno pojazd Żubr-P. Do zadań Popradów należy ochrona Wojsk Lądowych oraz ważnych obiektów.
. Polska zakupiła 3 okręty. Jednostki wyposażone będą m.in. w Okręty będą strzec naszej przestrzeni powietrznej od strony Morza Bałtyckiego.
