Do Polski z Wielkiej Brytanii przyleciało prawie 40 tys. osób. Bez obowiązku testowania

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 grudnia 2020, 07:30
Wczoraj wylądowały ostatnie samoloty z Polakami z Wysp. Do 6 stycznia wstrzymano ruch

Od piątku do wczoraj przyleciało do Polski prawie 40 tys. osób. Na państwo, w którym szaleje nowa mutacja koronawirusa – zamknęliśmy się jako jedni z ostatnich.

Natychmiastowe zawieszenie połączeń z Wielką Brytanią – jeszcze zanim na podobny krok zdecydowała się Polska – ogłosiło kilkanaście krajów, m.in. Francja, Niemcy, Austria, Włochy, Rumunia czy Bułgaria. Minister zdrowia Adam Niedzielski wydał polecenie służbom sanitarnym, by wykonywały testy „każdej zgłaszającej się osobie, która w ostatnim czasie podróżowała z Wielkiej Brytanii”. To oznacza, że podróżujący z Wysp nie będą np. obowiązkowo testowani na lotnisku. – My gwarantujemy dostęp do darmowych testów tak szybko, jak to możliwe. Po przylocie podróżni mogą zadzwonić na infolinię, informując, gdzie będą przebywać, a sanepid daje zlecenie na test. To procedura dla wszystkich przybywających z zagranicy. A teraz szczególnie dla tych wracających z Wielkiej Brytanii – mówi DGP rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Nie będzie powtórki akcji „Lot do domu”, w ramach której sprowadzano do kraju tysiące osób.

Cały tekst we wtorkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” i na E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj