F-35 można "złamać" jak iPhone’a? Holenderski minister prowokuje Amerykanów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lutego 2026, 11:48
[aktualizacja 16 lutego 2026, 14:05]
F-35
F-35 można "złamać" jak iPhone’a? Holenderski minister prowokuje Amerykanów/USAF
Napięcia polityczne w relacjach transatlantyckich za prezydentury Donalda Trumpa sprawiają, że wiele europejskich państw zadaje sobie pytanie, czy USA mogą ograniczyć wsparcie militarne dla Europy albo użyć go jako narzędzia nacisku. Obawiają się między innymi, że Amerykanie wstrzymają aktualizacje "komputerowego mózgu" myśliwców F-35, które posiada już 11 europejskich krajów NATO, w tym Polska. Tymczasem Gijs Tuinman, holenderski sekretarz stanu ds. obrony, twierdzi, że to żaden problem – "system F-35 można 'złamać' jak iPhone’a i wgrać własne oprogramowanie".

"Powiem coś, czego nie powinienem". Holenderski urzędnik o F-35

Tuinman to były wojskowy. Jest holenderskim odpowiednikiem polskiego wiceministra obrony i odpowiada za zakupy uzbrojenia dla tamtejszej armii. W sobotę był gościem podcastu "Boekestijn en de Wijk" w rozgłośni BNR Nieuwsradio.

W pewnym momencie zapytano go o niebezpieczeństwa związane z zależnością Europy od amerykańskiej infrastruktury wojskowej i zaplecza technicznego, w tym od aktualizacji oprogramowania myśliwców F-35, którymi dysponują również siły powietrzne Holandii.

Jeśli mimo wszystko będziecie chcieli dokonać aktualizacji, powiem coś, czego nie powinienem mówić: system F-35 można 'złamać' (w sensie obejść zabezpieczenia – red.) jak iPhone’a – powiedział Tuinman.

Urzędnik nie wyjaśnił jednak, na czym miałaby polegać taka operacja ani czy wskazywał na istnienie konkretnych luk w zabezpieczeniach systemu. Możliwe, że była to jedynie polityczna metafora. Lockheed Martin, producent myśliwca, nie odniósł się dotąd do jego słów.

System ALIS/ODIN to kluczowy element F-35

Program F-35 od początku zakłada ścisłą kontrolę nad oprogramowaniem i systemami naziemnymi. Użytkownicy samolotu nie mogą samodzielnie modyfikować kluczowych elementów jego systemu. Aktualizacje trafiają do maszyn przez scentralizowaną sieć informatyczną działającą w chmurze. Pierwotnie funkcjonował system ALIS, który z powodu licznych problemów jest obecnie zastępowany nowszą platformą ODIN. Proces tej zmiany wciąż trwa.

Sieć ALIS/ODIN to nie tylko kanał aktualizacji. Przed misją wgrywane są przez nią pakiety danych operacyjnych zawierające wrażliwe informacje, m.in. o obronie przeciwlotniczej przeciwnika. Po zakończeniu lotu system pobiera dane zebrane w trakcie operacji. Oznacza to, że infrastruktura informatyczna jest kluczowa dla funkcjonowania całego programu.

Jedynie Izrael wynegocjował możliwość instalowania w swoich F-35I oprogramowania opracowanego w kraju oraz częściowo niezależnego działania poza siecią ALIS/ODIN. Uzyskał także prawo do samodzielnych napraw na poziomie zakładów remontowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj