Forsal logo

Rosji pali się grunt pod nogami. Ważny sojusznik odwraca się od Kremla

Rosji pali się grunt pod nogami. Ważny sojusznik odwraca się od Kremla
Rosji pali się grunt pod nogami. Ważny sojusznik odwraca się od Kremla/Wikipedia
Rosyjskie wpływy w Armenii wyraźnie słabną, a Erywań coraz mocniej zwraca się w stronę Unii Europejskiej. Ukraińska Służba Wywiadu Zagranicznego ocenia, że Moskwa traci kolejne narzędzia nacisku na Armenię, a jej pozycja w regionie jest dziś znacznie słabsza niż jeszcze kilka lat temu.

Według ukraińskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SZRU) Rosja ma coraz większe problemy z utrzymaniem swoich wpływów w Armenii. Kreml przez lata wykorzystywał w relacjach z sąsiadami przede wszystkim zależności gospodarcze, polityczne i wojskowe. W przypadku Armenii skuteczność tych narzędzi wyraźnie spadła.

Rosja traci wpływy. Ważny sojusznik odwraca się do niej plecami

Ukraiński wywiad zwraca uwagę na porażkę sił prorosyjskich podczas wyborów parlamentarnych oraz konsekwentny kurs premiera Nikola Paszyniana, który dąży do zwiększenia niezależności Armenii od Moskwy. Erywań jednocześnie rozwija relacje z państwami Zachodu i szuka nowych możliwości współpracy gospodarczej.

Rosja miała odpowiedzieć presją ekonomiczną. Jak informuje SZRU, rosyjskie władze wprowadziły lub zapowiedziały ograniczenia dotyczące importu części armeńskich produktów. Chodziło m.in. o produkty rolne, ryby oraz wodę mineralną. Strategia Kremla nie przyniosła jednak oczekiwanego rezultatu.

Premier Nikol Paszynian miał odpowiedzieć na działania Moskwy, podkreślając, że Armenia ma prawo szukać alternatywnych partnerów handlowych. Erywań nie chce być uzależniony od jednego kierunku gospodarczego i coraz wyraźniej sygnalizuje gotowość do zmiany dotychczasowego modelu współpracy.

Paszynian ostrzegał również, że jeżeli Euroazjatycka Unia Gospodarcza zostanie sparaliżowana przez rosyjską politykę, może to oznaczać "początek końca EAEU".

Armenia zwątpiła w Rosję. Moskwa nie stanęła w obronie sojusznika

Jeszcze poważniejszym problemem dla Moskwy jest kwestia bezpieczeństwa. Rosja przez dekady przedstawiała się jako główny gwarant stabilności na Kaukazie Południowym i wykorzystywała konflikt o Górski Karabach do utrzymywania silnej pozycji zarówno w Armenii, jak i w Azerbejdżanie.

Ten model został poważnie podważony w 2023 roku. Azerbejdżan przeprowadził operację, w wyniku której przejął kontrolę nad Górskim Karabachem. Następnie rosyjskie siły pokojowe wycofały się z regionu przed pierwotnie zakładanym terminem. Dla Armenii był to kolejny dowód na ograniczoną skuteczność rosyjskich gwarancji bezpieczeństwa.

Według SZRU ważnym momentem były również starcia z września 2022 roku, które objęły uznane międzynarodowo terytorium Armenii. Armenia nie otrzymała wówczas bezpośredniej pomocy wojskowej od kierowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

Armenia wybiera Europę. Rosja może stracić przyczółek na Kaukazie

Zdaniem ukraińskiego wywiadu Rosja traci monopol na wpływy w Armenii, ponieważ Erywań ma dziś znacznie więcej możliwości wyboru. Unia Europejska zwiększa współpracę gospodarczą z Armenią i zapewnia jej wsparcie finansowe w ramach Planu Wzrostu dla Armenii.

Moskwa nadal dysponuje jednak ważnymi instrumentami nacisku, przede wszystkim w sektorze energetycznym. Rosyjskie firmy kontrolują również część strategicznej infrastruktury. Według SZRU Paszynian miał sugerować, że wykorzystanie cen gazu do zwiększenia presji na Armenię może doprowadzić do ponownego przeanalizowania kwestii rosyjskiej 102. bazy wojskowej oraz infrastruktury kolejowej.

Sytuację może dodatkowo zmienić pokój z Azerbejdżanem i perspektywa otwarcia granicy z Turcją. Nowe połączenia handlowe mogą zmniejszyć zależność Armenii od Rosji. Najważniejszym sygnałem pozostaje jednak europejski kurs Erywania. Armenia zapowiedziała rozpoczęcie procesu prowadzącego do złożenia oficjalnego wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosji pali się grunt pod nogami. Ważny sojusznik odwraca się od Kremla »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj