Rosja ma duży problem. Dzięki tej broni zwyciężali. Teraz może się to zmienić

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
7 stycznia 2025, 09:10
[aktualizacja 7 stycznia 2025, 09:10]
Katastrofa na Kaukazie. Rozbił się rosyjski bombowiec Su-34
Rosja posiada ponad 160 bombowców frontowych Su-34. Odgrywają one bardzo ważną rolę w taktyce Kremla. To kluczowa broń Rosjan./ShutterStock
Trudno wskazać cudowną broń, która w pojedynkę odmieni losy wojny. Są jednak takie, które mają dziś kluczowe znaczenie. Podczas konfliktu ukraińskiego wymienić można wyrzutnie M142 HIMARS po ukraińskiej stronie oraz bomby kierowane FAB z modułami UMPK po stronie Rosji. Wiele jednak wskazuje na to, że Rosjanie mają z nimi teraz poważny problem.

Ta broń pozwala Rosji równać z ziemią ukraińskie pozycje

. Fortuna jednak z czasem ponownie zaczęła sprzyjać Rosjanom.

Dwie wyrzutnie M142 HIMARS gotowe do strzelania.
Dwie wyrzutnie M142 HIMARS gotowe do strzelania.

Toporna taktyka Rosjan okazała się skuteczna. . Pozycja po pozycji zdobywali ukraińskie wsie i miasta. Nic jednak nie może trwać wiecznie, a wraz z opóźnianiem (oraz niszczeniem przez Ukrainę) magazynów amunicji oraz składów sprzętu artyleryjskiego, Kreml miał coraz większy problem z utrzymaniem intensywności ostrzału.

Zatrzymać tego trendu nie pomogły nawet olbrzymie dostawy sprzętu i amunicji z Korei Północnej. Rosjanom udało się jednak znaleźć kolejnego asa w rękawie. Były nim . To rosyjski odpowiednik amerykańskich bomb kierowanych JDAM-ER. Mówiąc najprościej — do „głupiej” bomby dołączamy mechanizm sterujący (np. w postaci rozkładanych „skrzydełek”) oraz integrujemy go z systemem naprowadzenia przez nawigację satelitarną.

Bomba szybująca UMPK
Rosyjska bomba szybująca UMPK. Pod bombową widzimy złożone skrzydełka.

Otrzymana w ten sposób broń zaczęła zgniatać Ukraińców w ziemię. Nawet najpotężniejsze umocnienia muszą paść, gdy spadnie na nie kilkadziesiąt ton precyzyjnych bomb lotniczych. Usterzenie wytwarza także siłę nośną, więc bomba nie tylko może trafiać precyzyjniej, ale również lecieć dalej. Mówimy o zasięgu ponad 50 kilometrów przy zrzuceniu bomby z wysokości 12 km. To pozwoliło na prowadzenie przy pomocy bombowców Su-34 masowych bombardowań pozycji Ukraińców.

JDAM-ER. Pod bombą widoczne są charakterystyczne skrzydełka, które rozkładają się w trakcie lotu.
JDAM-ER. Pod bombą widoczne są charakterystyczne skrzydełka, które rozkładają się w trakcie lotu.

O jakiej skali mówimy? Realnie chodzi więc o dziesiątki ton bomb zrzucanych każdego dnia na głowy ukraińskich obrońców.

Ukraińcy uginali się pod naciskiem lotniczej ofensywy

Każde, nawet najlepiej zbudowane fortyfikacje polowe nie są w stanie znieść masowych i precyzyjnych nalotów bombowych w tej skali. Pod tym względem eksperci są zgodni — to właśnie użycie bomb FAB z modułami UMPK było kluczowe dla powodzenia rosyjskich krwawych natarć. W krajach NATO, to właśnie lotnictwo wygrywa wojny. W Rosji jest ono zbyt słabe, aby dźwignąć na siebie ciężar prowadzenia działań zbrojnych, lecz nadal pełni ono kluczową rolę w ostatnich miesiącach konfliktu.

Koreańska bomba szybująca KGGB ma zasięg ponad 100 km.
Koreańska bomba szybująca KGGB ma zasięg ponad 100 km. Działa na identycznej zasadzie co bomby FAB z modułami UMPK oraz bomby JDAM-ER.

. Na jesień rosyjskie naloty się zintensyfikowały, a wraz z nimi przyspieszyły rosyjskie postępy. W rekordowych pod tym względem miesiącach, czyli . O rezultatach mogliśmy codziennie czytać w mediach. Rosyjski najeźdźca zdobywał kolejne wsie i miasteczka. Coś jednak się zmieniło.

Oznacza to, że w tryby rosyjskiej machiny wojennej wleciał piach. Rosjanie nie posiadają już takich zapasów czołgów, artylerii i amunicji, aby zrekompensować te braki. To zła wiadomość dla Kremla. Co się stało?

Rosyjskie problemy — dlaczego zrzucają 3-razy mniej bomb niż dwa miesiące temu?

Co sprawiło, że rosyjskie lotnictwo złapało zadyszki? Cóż — potencjalnych przyczyn jest kilka. Przede wszystkim problemy mogą być z samymi modułami UMPK. Jak nietrudno obliczyć, jeśli każdego dnia zrzucasz 100 bomb, to w ciągu 6 miesięcy możemy mówić o kilkunastu tysiącach takich modułów.

. Część z nich można oczywiście zastąpić krajowymi odpowiednikami, ale są też krytyczne elementy, w których przypadku nie będzie to łatwe. Jednym z nich są serwomechanizmy. Z uwagi na duże obciążenie skrzydeł szybującej bomby, nie ma zbyt wielu producentów odpowiedniego sprzętu.

Podwieszanie bomby lotniczej JDAM pod samolot FA-18. Autor: U.S. Navy
Podwieszanie bomby szybującej JDAM pod samolot F/A-18E Super Hornet.

Nie tylko importowane części — oto możliwe przyczyny zmniejszenia intensywności nalotów Rosji

Jarosław Wolski, jeden z ekspertów aktywnie komentujących wojnę na Ukrainie, wymienia kilka potencjalnych przyczyn. . Rosjanie posiadają ich ponad 160. Każdego dnia do zrzucenia tysięcy kilogramów bomb potrzebne jest zaangażowanie kilkudziesięciu maszyn tego typu.

SU-34
Samoloty Su-34 pełnią istotną rolę, bombardując codziennie ukraińskie pozycje./poter.simon

To właśnie problem z remontami Su-34 po trzech latach intensywnej wojny ma stać za spadającą liczbą bombardowań. Taka teza nie jest zresztą zaskoczeniem, ponieważ rosyjskie lotnictwo ma w czasie wojny liczne problemy ze sprawnością wielu typów maszyn.

Pierwszych ataków dokonano w drugiej połowie listopada. Dokładnie od tamtego momentu odnotowano gwałtowny spadek liczby użytych bomb. Pociski ATACMS mogą razić cele oddalone o 300 km, co oznacza potrzebę przeniesienia samolotów Su-34 na bardziej odległe lotniska, co z kolei utrudnia dokonywanie bombardowań.

M270 MLRS to gąsienicowy odpowiednik M142 HIMARS. Na zdjęciu widzimy dwie wyrzutnie oraz pocisk MGM-140 ATACMS.
M270 MLRS to gąsienicowy odpowiednik M142 HIMARS. Na zdjęciu widzimy dwie wyrzutnie oraz pocisk MGM-140 ATACMS.

Wśród potencjalnych przyczyn wymienia także zwiększoną aktywność i możliwości ukraińskiego lotnictwa (dzięki samolotom F-16), skuteczniejsze zagłuszanie sygnału satelitarnego (co utrudnia naprowadzanie bomb na cel), wzrost skuteczności rażenia rosyjskich dronów rozpoznawczych, większą aktywność ukraińskiej obrony przeciwlotniczej na linii frontu czy kiepską pogodę.

Najbardziej prawdopodobne wydają się trzy opcje — wydłużenie zasięgu ukraińskiej artylerii rakietowej, spadek sprawności Su-34 oraz problemy z importem kluczowych komponentów. Nie można jednak wykluczać, że inne wymienione przyczyny mają swój udział w problemach Rosjan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj