Spalono rosyjski samolot za 50 milionów? Zdemaskował propagandowy niewypał wywiadu Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 kwietnia 2025, 09:22
[aktualizacja 25 kwietnia 2025, 09:34]
asdasd
Spalono rosyjski samolot za 50 milionów? Zdemaskował propagandowy niewypał wywiadu Ukrainy/Wywiad wojskowy Ukrainy (HUR)
W czwartek ukraiński wywiad wojskowy (HUR) opublikował nagranie z aktu sabotażu w Rosji. Na lotnisku w Rostowie nad Donem miał rzekomo zostać podpalony Su-30SM wart 50 mln dolarów. Analityk OSINT wskazuje, że tym razem to propagandowy niewypał.

 "W Rosji doszło do kolejnego aktu oporu przeciwko zbrodniczemu reżimowi Putina. Wielozadaniowy myśliwiec Su-30SM o numerze ogonowym 35 należący do państwa-agresora stanął w płomieniach. Został zniszczony na centralnym lotnisku w Rostowie nad Donem" – czytamy w komunikacie HUR.

"Skala sił gotowych przeciwstawić się Kremlowi i przeprowadzić akty demilitaryzacji w państwie-agresorze wciąż rośnie" – podsumowano post na propagandową modłę. 

Spalony Su-30SM? Ukraińska propaganda mija się z prawdą 

Autor profilu The Military Watch na platformie X twierdzi, że Ukraińcy w swoim poście mijają się z prawdą – spalono zupełnie inny samolot z linii Su, w dodatku wyłączony z użytkowania lata temu. 

The Military Watch pokazał zdjęcia satelitarne z ostatnich lat, z których wynika, że spalona maszyna stała zaparkowana na tym samym miejscu w rostowskiej bazie co najmniej od sierpnia 2021 r. Słowem – jej aktywna służba bojowa dobiegła końca.

Dalej, w oparciu o zdjęcia satelitarne niskiej jakości, wykazał, że pomiędzy 21 a 24 kwietnia tego roku faktycznie maszyna mogła być podpalona sabotażystów. Widać na nich ciemną plamę, która pojawiła się obok samolotu.

Wreszcie pokazał zdjęcie konkretngo Su z bazy w Rostowie, który mógł zostać podpalony. Chodzi tu o Su-27, a nie o Su-30SM, o numerze ogonowym 35. Sfotografował ją niejaki Andriej Ergonow.

Myśliwiec Su-27

Su-27 jednomiejscowe myśliwce przechwytujące produkowane w latach 1980-2011. Powstało ich co najmniej 680 sztuk. Stare egzemplarze, takie ten spalony, są sprzedawane za co najwyżej 5 mln dol., jeśli są sprawne technicznie. Ten raczej już nie był. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj