Na tydzień przed wyborami do europarlamentu kampania się zaostrza, a powyborcze układanki dotyczące obsady najważniejszych stanowisk w UE coraz bardziej się komplikują. Osią sporu wśród najważniejszych graczy, w tym chadeckiej frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPP) i socjalistów z S&D, jest dziś potencjalna współpraca z partiami prawicowymi i skrajnie prawicowymi. A te zdecydowanie nie mają ostatnio najlepszej passy.
Od munduru SS do podziału frakcji
Jeszcze dwa tygodnie temu według większości sondaży skrajnie prawicowa Tożsamość i Demokracja (ID) z takimi partiami na pokładzie jak: francuskie Zjednoczenie Narodowe, Alternatywa dla Niemiec (AfD) czy polska Konfederacja, miała realne szanse na uzyskanie trzeciego wyniku wyborczego.
Dziennikarz DGP. Na co dzień pisze o polityce UE, dyplomacji, polskiej polityce zagranicznej i handlu międzynarodowym. Prywatnie fan długodystansowych wędrówek i współczesnej literatury.
