TFI: Warto inwestować w spółki z branży telekomunikacyjnej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 października 2011, 13:12
Indeksy WIG20 i WIG-Telekomunikacja, fot. Bloomberg
Indeksy WIG20 i WIG-Telekomunikacja, fot. Bloomberg/DGP
Zarządzający polskimi funduszami w najbliższych miesiącach spodziewają się dużej zmienności na rynkach akcji. W takich okresach inwestorzy zwracają się w kierunku spółek o małych wahaniach wyników finansowych i wysokiej stopie dywidendy.

– Obecnie można łatwo zbudować portfel składający się ze spółek, których zwrot z samej dywidendy przewyższa rentowność obligacji. To rzadko spotykana sytuacja – zwraca uwagę Michał Hulbój, zarządzający w TFI Skarbiec.

Według Arkadiusza Bogusza z Ipopema TFI na rynkach zagranicznych taką charakterystykę mają głównie telekomy i firmy użyteczności publicznej, np. z sektora energetycznego.

>>> Czytaj też: Value investing, czyli jak inwestuje Warren Buffett

Ten jednak nie uchodzi za defensywny. – Spółki nie tylko dystrybuują energię, zajmują się też jej produkcją. W najbliższych latach będą musiały ponieść duże nakłady inwestycyjne w związku z tą działalnością, co ograniczy wypłaty dywidend – podkreśla Paweł Homiński z Noble Funds TFI.

>>> Czytaj też: Fundusze dywidendowe - sprawdź, czy warto w nie inwestować

Według Homińskiego można jednak traktować jako defensywny polski sektor telekomunikacyjny. – Powinien zachowywać się lepiej od rynku w okresie zmiennej koniunktury w najbliższych miesiącach – uważa. Podobnego zdania jest Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI.

Spółki z sektora telekomunikacyjnego wydają się jeszcze bardziej atrakcyjne, gdy weźmiemy pod uwagę, że w ostatnich 12 miesiącach zostały mocno przecenione. Indeks tego sektora poszedł w tym okresie w dół o blisko 44 proc. W październiku rekomendację „kupuj” dla Netii podtrzymali analitycy Ipopema Securities i KBC Securities.

TFI nie zamierzają jednak uruchamiać w najbliższych miesiącach funduszy z ekspozycją na konkretne branże. – Jeśli akcje spółek z danej branży dadzą zarobić, ale staną się przewartościowane, to pole manewru staje się ograniczone. Fundusze bez nastawienia tematycznego stwarzają większą swobodę zarządzającym i większe korzyści klientom – tłumaczy Homiński.

>>> Czytaj też: W co inwestują najbogatsi w czasie kryzysu?

– Osoby zainteresowane takimi produktami powinny zwrócić uwagę na historię i wyniki funduszy np. budownictwa oraz nieruchomości. Odpowiedzi na pytania: jaką wartość wykreowały, jaką popularnością dziś się cieszą i czy w ogóle istnieją w pierwotnym kształcie, powinny być skuteczną przestrogą – uważa Piotr Rzeźniczak, szef zespołu inwestycji Legg Mason TFI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj