Katastrofa kolejowa w Hiszpanii: ratunek przyszedł za późno

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lipca 2013, 19:02
Szybka kolej AVE hiszpańskiej sieci kolejowej RENFE na stacji w Santiago de Compostella w Hiszpanii. Fot. Shutterstock.
Szybka kolej AVE hiszpańskiej sieci kolejowej RENFE na stacji w Santiago de Compostella w Hiszpanii. Fot. Shutterstock. /Inne
Akcja ratunkowa po katastrofie kolejowej na zachodzie Hiszpanii była źle koordynowana i zaczęła się za późno.

Wynika to z utajnionego dokumentu lokalnego rządu Galicji - regionu, w którym doszło do tragedii. Dostęp do dokumentu miały hiszpańskie media. W katastrofie zginęło 79 osób, a 177 zostało rannych. 

Pogotowie ratunkowe w Santiago de Compostela otrzymało informację o wypadku minutę po katastrofie. Jednak pierwsza karetka przyjechała dopiero po 15 minutach, kiedy mieszkańcy okolicznego osiedla zdążyli wyłamać drzwi do wagonów i udzielić pierwszej pomocy kilkunastu osobom. 

Z dokumentu wynika, że dopiero po dwóch godzinach rozpoczęto koordynowanie akcji i tyle samo miało trwać czekanie na helikoptery i reflektory oświetlające teren. 

Zawieść miał też plan ratunkowy hiszpańskich kolei. Zgodnie z nim, na miejsce katastrofy powinien był być podstawiony pociąg, którym transportowano by lżej rannych do pobliskich miast. Zamiast tego do akcji włączyli się taksówkarze, którzy wozili poszkodowanych w wypadku do szpitali w Santiago de Compostela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj