Payleven, pierwszy na polskim rynku dostawca tzw. miniposów, czyli nakładek na smartfony, umożliwiających przyjmowanie płatności kartami, wkrótce może mieć konkurencję. Nad wprowadzeniem podobnej oferty poważnie zastanawia się bowiem największy agent rozliczeniowy w naszym kraju, czyli First Data Polska (FDP). – Dla części naszych klientów większe znaczenie mają stałe koszty dzierżawy terminalu niż zmienna prowizja, zależna od wartości obrotów. Zamierzamy więc umożliwić detalistom obsługę transakcji kartami za pomocą miniposów. Przedsiębiorca mógłby stać się jego właścicielem lub go dzierżawić, ale za cenę o wiele niższą niż może dziś wynajmować zwykły terminal – mówi Janusz Diemko, prezes FDP, właściciela marki Polcard. Na razie nie znamy konkretnych warunków, na jakich miniterminale będą udostępniane klientom przez tę firmę.

Wiadomo, że klienci Payleven płacą 399 zł jednorazowej opłaty aktywacyjnej za terminal oraz 2,75 proc. prowizji od faktycznie przyjętych transakcji kartami. – Nie pobieramy żadnych opłat abonamentowych od użytkowników i nie wiążemy ich długotrwałymi umowami – zapewnia Konstantin Wolff z Payleven. Nie chce zdradzić, ilu klientów udało się jego firmie dotąd zdobyć. Jednak deklaruje, że produkt został dobrze przyjęty na polskim rynku. – Wraz z rosnącą popularnością technologii mobilnych wszelkie rozwiązania umożliwiające przedsiębiorcom większą mobilność i prowadzenie biznesu niezależnie od miejsca, w którym się znajdują, zyskują na znaczeniu. Grupa naszych klientów systematycznie się zwiększa i liczymy na dalszy wzrost w najbliższym czasie – podkreśla Konstantin Wolff.

Zdaniem ekspertów takie rozwiązania jak proponowane przez Payleven mogą znaleźć miejsce na rynku, jednak dla większości przedsiębiorców nie będą opłacalne. – Z przeprowadzonych przez nas prostych analiz wynika, że już przy obrotach miesięcznych rzędu kilkunastu tysięcy złotych przedsiębiorca płaci więcej z tytułu prowizji od wartości transakcji niż z tytułu opłaty za dzierżawę urządzenia – wylicza Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego.

Nad udostępnieniem terminali współpracujących ze smartfonami pracuje także Raiffeisen Polbank. W tym przypadku jednak oferta nie będzie kierowana do małych przedsiębiorców, ale do dużych sieci handlowych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że bank porozumiał się już z siecią drogerii Super-Pharm, w której wkrótce zainstaluje przenośne urządzenia współpracujące z iPhonami. Dzięki nim handlowcy będą mogli przyjmować płatności od klientów nie tylko przy kasie, ale także w dowolnym punkcie drogerii, co ma pomóc w zmniejszeniu kolejek. Rozwiązanie Raiffeisen Polbanku będzie jednak dość kosztowne, bo podraża je drukarka fiskalna, będąca integralną częścią kompletu. Za całość trzeba będzie zapłacić ponad 2 tys. zł.

Z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec I kw. tego roku było w Polsce niewiele ponad 298 tys. terminali płatniczych. Z szacunków ekspertów wynika, że obecnie może ich być nawet 330 tys.

>>> Czytaj również: Sprzęt biometryczny w smartfonach. Szykuje się kolejna rewolucja