– Po słabym początku roku w lutym sytuacja na rynkach uległa znaczącej poprawie – mówi Piotr Krawczyński, analityk TFI PZU. – W efekcie na giełdach mieliśmy nie tylko odreagowanie wcześniejszych spadków, lecz – jak w przypadku indeksu S&P500 – nowe historyczne rekordy – zauważa.

U nas najlepsze średnie uzyskały w lutym te fundusze, które specjalizują się w inwestowaniu na warszawskiej giełdzie. – Zyski przyniosły wszystkie fundusze polskich akcji. Dotyczy to zarówno funduszy małych i średnich spółek, jak i uniwersalnych funduszy akcyjnych – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera. Przecięta lutowa stopa zwrotu w pierwszej grupie wyniosła prawie 4,6 proc., w drugiej – 3,6 proc.

Nie brakowało podmiotów, które zarobiły w ciągu miesiąca ponad 6 proc. Wśród funduszy małych i średnich firm najlepiej radził sobie KBC Portfel Akcji Średnich Spółek (urósł o 6,9 proc.), a wśród funduszy szerokiego rynku: KBC Akcyjny, (6,6 proc.) i Superfund Akcji (6,7 proc.), a przede wszystkim Idea Akcji (9,6 proc.). Mimo tego wyniku, a także wysokich lutowych stóp zwrotu kilku innych funduszy Idea TFI (m.in. Idea Stabilnego Wzrostu, Idea Premium, Idea Pieniężny czy Idea Zmiennego Zaangażowania), giełdowe towarzystwo w rankingu wciąż zajmuje ostatnie miejsce.

Numerem jeden, już trzeci raz z rzędu, jest Eques TFI. W lutym fundusze zarządzane przez to towarzystwo wcale nie miały dobrych wyników. Większość z nich uzyskała wyniki poniżej średniej dla danej kategorii, a Eques Aktywnej Alokacji miał nawet ujemną stopę zwrotu. Eques TFI wcześniej osiągało jednak dobre rezultaty i to wciąż zapewnia mu pozycję lidera.

>>> Zobacz ranking najlepszych kredytów hipotecznych – luty 2014

O osiem pozycji awansowało TFI PZU, które w lutowym rankingu zajmuje miejsce drugie. Wśród jego funduszy wyróżniły się te inwestujące w zagraniczne akcje, zwłaszcza PZU Akcji Spółek Dywidendowych i PZU Akcji Nowa Europa, a także specjalistyczny PZU Energia Medycyna Ekologia.

– Początek marca i zaostrzenie sytuacji na Ukrainie zmieniło sytuację na rynku – zauważa Sadowski. – Z jednej strony nasza gospodarka ma wciąż szansę na istotne przyspieszenie, ale eskalacja konfliktu na Wschodzie może negatywnie wpłynąć na tempo naszego wzrostu gospodarczego. Ta niepewność powoduje podwyższoną zmienność na rynkach – dodaje.