Są to konsekwencje uszczelnienia o północy przez Węgry granicy z Chorwacją. Wzdłuż ogrodzenia z drutu kolczastego węgierskie władze rozmieściły policjantów i żołnierzy. Imigranci mogą od dziś składać wnioski azylowe tylko w dwóch "strefach tranzytowych" w obszarze przygranicznym.

W związku z tymi ograniczeniami władze Chorwacji wdrożyły "plan C" i imigranci z Bliskiego Wschodu oraz Afryki są w zorganizowany sposób przewożeni na przejścia graniczne ze Słowenią - Macelj i Mursko Središće. Po przekroczeniu granicy są rejestrowani, a następnie przewożeni do specjalnego ośrodka dla imigrantów w Śentilju w pobliżu granicy Słowenii z Austrią - poinformował rzecznik policji w Mariborze Bojan Kitel.

Dodał, że to co "będzie dalej z nimi zależy od nich samych". Spodziewa się, że większość będzie chciała kontynuować podróż do Austrii i Niemiec. Władze Słowenii deklarowały wcześniej, że umożliwią wszystkim chętnym dalszą podróż na Zachód.

>>> Polecamy: To nie kryzys imigrantów, a kryzys Unii Europejskiej. Węgry zostały pozostawione same sobie