Olej po smażeniu frytek uratuje polski transport?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2020, 06:06
ciężarówka tir
ciężarówka tir/ShutterStock
Udział odnawialnej energii w polskim transporcie jest niższy niż średnia unijna. Polska najpewniej nie wypełni unijnego celu odnawialnej energii na 2020 r. Szansą, aby to zmienić, są biopaliwa, a wśród nich olej po smażeniu frytek.

Dwa lata temu okazało się, że spada zamiast rosnąć. Po likwidacji szarej strefy szybko wzrosła , co nie przełożyło się na . W 2018 r. coś jednak drgnęło, udział OZE wyniósł 5,63 proc. To nadal o wiele za mało. Udział w transporcie liczony jest praktycznie tylko na kolei.

Średnia unijna to ponad 8 proc., zaś obowiązek na 2020 r. to 10 proc. udziału OZE w transporcie. Co można zrobić, by nadgonić obowiązek? Wynik poprawiamy tylko dzięki biopaliwom. Zużyto ponad milion ton biopaliw, przy prawie 25 mln ton ogólnej oficjalnej konsumpcji paliw płynnych. Co ważne, wzrosło też wreszcie wykorzystanie "zaawansowanych" biopaliw, np. z odpadów, które w unijnych statystykach liczą się podwójnie.

Więcej biokomponentów jednak trudno wpuścić na rynek.  To dlatego rafinerie robią testy współuwodornienia (HVO). W instalacjach przerabiane są zmieszane frakcje ropopochodne z olejami roślinnymi lub tłuszczami zwierzęcymi. Efektem końcowym są węglowodory (produkty przemiany ropy) zawierające biowęglowodory (z olejów roślinnych). W procesie wpółuwodornienia nie jest możliwe fizyczne wydzielenie „czystego biokomponentu”.  Końcowy produkt jest zresztą nawet lepszy niż tradycyjny diesel z ropy.

- Orlen i Lotos rozwijają już technologie wykorzystania oleju na przykład po smażeniu frytek do produkcji biopaliw – mówi w rozmowie z MarketNews24 Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapiecie.pl.

Temat jest wart traktowania całkiem serio. W Polsce zużywamy już ponad milion ton biopaliw. To one pomagają obniżyć emisje w transporcie. W najbliższych tygodniach wejdzie w życie nowe rozporządzenie, które pomoże w "zazielenieniu" oleju napędowego na polskich stacjach.

>>> Czytaj też: Polskie firmy zaczynają odczuwać skutki opóźnionych dostaw komponentów z Chin

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj