USA chcą walczyć z cenzurą Internetu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 maja 2011, 02:15
Departament Stanu USA przeznaczy 19 mln dol. na walkę z cenzurowaniem internetu przez rządy; pieniądze pochodzą z liczącego 30 mln dol. funduszu utworzonego przez Kongres na rzecz walki o wolność słowa w sieci - poinformował we wtorek Departament Stanu USA.

Stany Zjednoczone wykorzystają nową technologię, która pozwala zidentyfikować kraje stosujące cenzurę w internecie i wykorzystać stosowane przez reżimy metody blokowania informacji przeciw nim samym - powiedział agencji AFP przedstawiciel Departamentu Stanu.

>>> Czytaj też: Gaz łupkowy i F-16 to tematy rozmów prezydentów Obamy i Komorowskiego

AFP zwraca uwagę, że zapowiedź technologicznej ofensywy przeciw rządom cenzurującym internet nastąpiła we wtorek wieczorem, tuż po zakończeniu niezbyt owocnych, dwudniowych rozmów na wysokim szczeblu między Chinami a USA. Jedną z omawianych kwestii spornych było nagminne łamanie praw człowieka przez Pekin.

>>> polecamy: Dramatyczne pikowanie Boeinga. Europejski Airbus górą

Rozmowy między obu krajami, to trzecie takie forum nazwane "Dialogiem strategicznym i ekonomicznym"; Waszyngton po raz kolejny apelował w kwestii praw człowieka, ale władze Chin nie są skłonne do ustępstw.

Pekin cenzuruje internet; zwłaszcza ostatnio obawia się, że nawoływanie do społecznych protestów i reform politycznych płynące z krajów arabskich może "zainfekować" chińską sieć. Blokowane są też takie hasła jak Tybet, Falungong (nazwa zdelegalizowanej sekty religijnej - PAP), czy też informacje odnoszące się do pro-demokratycznego zrywu w Chinach w 1989 roku.

Ostatnio cenzura w chińskiej sieci blokuje hasło "Hillary Clinton", odkąd szefowa amerykańskiej dyplomacji wystąpiła z surową krytyką Pekinu za ograniczanie prawa do swobody wypowiedzi w internecie.

Jednak Pekin nie zamierza podejmować żadnego ryzyka i nie chce pozwolić, by swobodny dostęp do informacji wpłynął na nastroje w Chinach przed przyszłorocznym XVIII Zjazdem Partii, na którym zapadną decyzje o przekazaniu władzy następnej generacji przywódców.

Niemniej opublikowany niedawno raport Senatu USA krytykuje Departament Stanu za niewielkie postępy w walce o wolność słowa w sieci, sugerując nawet, by środki przeznaczone na ten cel przekazać innej rządowej instytucji. Brak sukcesów w tej internetowej ofensywie był nawet interpretowany, jako próba załagodzenia sporów z Chinami - pisze AFP. (PAP)

fit/

8957916 arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj