Oszczędności firm są polisą na kryzys

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 kwietnia 2012, 03:21
Korupcja
Korupcja/ShutterStock
Gospodarka ma zagwarantowane miękkie lądowanie. Przedsiębiorcy niedługo zaczną wyjmować pieniądze spod materaca - zapowiada "Puls Biznesu".

A tych mają rekordowo dużo - najwięcej od początku transformacji. Firmy na koniec 2011 r. trzymały na depozytach w bankach 203 mld zł wolnych pieniędzy, czyli równowartość 13,3 proc. PKB Polski.

Główny ekonomista PKO BP Radosław Bodys mówi, że w obawie przed powrotem kryzysu przedsiębiorcy uzbierali rezerwy, które będą stopniowo uwalnianie. Jeśli firmy zaczną je wykorzystywać będzie to silny, utrzymujący się przez kilka kwartałów impuls dla polskiej gospodarki - ocenia.

Jak podkreśla "PB", zapowiadane przez część ekspertów ożywienie w inwestycjach firm jest ważne, bo wkrótce wyraźnie zaczną słabnąć inwestycje publiczne.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek przewiduje, że luka w projektach publicznych powstanie w latach 2013-14, gdy będzie się kończyć jedna pula funduszy unijnych, a jeszcze nie rozkręci się następna. Kurtek spodziewa się, że pałeczkę przejmą wtedy firmy i to one będą nakręcały wzrost inwestycji, co pozwoli rozwijać się gospodarce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj