Forsal logo

23 zł - oto dieta urzędnicza w podróży służbowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 sierpnia 2012, 08:00
Kraków, ul. Floriańska
Kraków, ul. Floriańska/ShutterStock
Tylko 23 zł diety otrzymuje pracownik sektora publicznego wysłany w podróż służbową w Polsce. Powinien więc zabrać ze sobą prowiant, a hotelowymi śniadaniami najadać się na zapas - radzi "Rzeczpospolita".

"Dieta ma zrekompensować różnice między kosztem wyżywienia w domu i w podróży, ale i na to nie starcza" - żali się Marek Lewandowski z NSZZ "Solidarność". Dlatego w trasę zabiera studenckie śniadanie: kefir i bułki lub kanapki. Gorzej z obiadem - dodaje.

Od początku roku dieta może jednak wzrosnąć do 30 zł - jeśli wejdzie w życie rozporządzenie przygotowane przez resort pracy. Byłaby to pierwsza korekta tej kwoty od 2007 r.

Dokument ma też uregulować rozliczanie zagranicznych wojaży. I tak, np. wybierający się do Francji będzie mógł liczyć na 50 euro diety i 180 euro na nocleg (dziś 45 i 140 euro), a do Hiszpanii - na 50 i 160 euro (dziś 48 i 120 euro).

Za nocleg w Polsce, pracownik dostaje dziś tyle zwrotu, na ile przedstawi rachunek. Ale nowe ministerialne regulacje mają to zmienić i pułap wydatków ma wynosić 600 zł, czyli 20-krotność diety. Jeśli rachunek będzie wyższy, pracownik sam dopłaci różnicę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj