Ponad milion euro - takiej pensji żąda prezes poczty w Belgii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 sierpnia 2013, 05:54
Szef belgijskiej poczty będzie pracował, ale nie za marne pieniądze. Ponad milion euro rocznie to - jak mówi - pensja dla niego.

Johnny Thijs nie zgadza się na obniżenie zarobków, czym ściągnął na siebie krytykę. „Jestem przygotowany na wysiłek, ale nie będę pracował za 290 tysięcy euro rocznie” - powiedział szef belgijskiej poczty. To komentarz do planów kilku partii tworzących koalicję rządową, a dotyczących ograniczenia pensji.

Część polityków argumentuje, że w czasie kryzysu cięcia nie powinny ominąć prezesów firm państwowych. Propozycja obniżenia im zarobków i ustalenia pensji na poziomie właśnie 290 tysięcy euro rocznie jest już na stole i rząd zajmie się nią po wakacjach.

Szef belgijskiej poczty zabrał głos nie czekając na wyniki dyskusji. Został już skrytykowany. Niektórzy uznali jego uwagi za niestosowne zwłaszcza w momencie, gdy wszyscy zaciskają pasa, a kryzys jeszcze się nie skończył.

>>> Polecamy: Bugaj: System wynagrodzeń menedżerów wciąż podatny na patologie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: zarządzanie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj