Rogalski: Inwestorzy (na razie) boją się kupować dolary przed FED

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2013, 16:46
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
O ile podczas sesji europejskiej widać było próby odreagowania silnej przeceny dolara, jaka miała miejsce w nocy po rezygnacji Larry’ego Summersa z wyścigu o fotel szefa FED, to już pierwsze kilkadziesiąt minut sesji amerykańskiej przyniosło ponowne osłabienie amerykańskiej waluty.

Dołożyły się do tego dane makroekonomiczne, jakie po południu napłynęły z USA. Regionalny indeks FED z Nowego Jorku spadł we wrześniu do 6,29 pkt. z 8,24 pkt. , a wzrost produkcji przemysłowej w sierpniu był zgodny z oczekiwaniami (0,4 proc. m/m). Niemniej warto zwrócić uwagę na wyraźną poprawę w sektorze samochodowym (+5,2 proc. m/m) – tylko, że ta wartość jest podatna na spore wahania.

Rynkowi wyraźnie brakuje mocnego impulsu do zakupów dolarów. Część inwestorów woli zaczekać na środowy komunikat FED, gdyż istnieje ryzyko, że Rezerwa Federalna połączy ograniczenie skali programu QE3 o spodziewane przez rynek 10 mld USD z jednoczesną rewizją w dół celu stopy bezrobocia, co ostatecznie da dość „gołębie” przesłanie – być może nie do końca zdyskontowane przez rynek.

W cieniu dyskusji nt. polityki FED nieco umyka wracający co kilka miesięcy temat limitu zadłużenia USA. Tymczasem już w połowie października zostanie osiągnięty ustawowy limit zadłużenia na poziomie 16,7 bln USD. Jeszcze 22 sierpnia Sekretarz Skarbu, Jacob Lew zwracał na to uwagę Kongresowi, który powinien zadecydować o ustawowym podniesieniu tej kwoty. I tak się najpewniej ostatecznie się stanie – pytanie, jednak czy Republikanie nie będą chcieli wykorzystać tego faktu do własnej gry politycznej, mającej na celu dalsze osłabienie pozycji Baracka Obamy – kwestia Syrii i Larry’ego Summersa. Pytanie na ile wpłynie to na postrzeganie dolara, który ma coraz gorszą „prasę”.

Na wykresie EUR/USD widać, że popołudniowa zwyżka nie doprowadziła do wyraźnego złamania nocnego maksimum na 1,3381 – nowe zostało ustanowione na 1,3385, a potem rynek cofnął się w okolice 1,3360. Dzisiaj wieczorem poznamy raport ONZ ws. Syrii, który według przecieków może okazać się dość krytyczny dla reżimu Assada – tyle, że to nic nowego. Tym samym dobrym testem dla EUR/USD może okazać się dopiero jutrzejsza publikacja indeksu ZEW z Niemiec o godz. 11:00. Mediana zakłada wzrost wskaźnika do 46 pkt. z 42 pkt. Sygnałem, że klimat przed środowym komunikatem FED zaczyna się nieco zmieniać będzie spadek EUR/USD mimo lepszego odczytu…

Technicznie mocny opór na EUR/USD to szerokie pasmo 1,3375-1,3415, a wsparcie to strefa 1,3300-1,3320.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj