Roje robotów mogą okazać się ratunkiem dla ofiar katastrof naturalnych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 maja 2015, 09:24
Nanoroboty
Nanoroboty/ShutterStock
Takiego zdania są amerykańscy wynalazcy, którzy proponują nowe, gromadne rozwiązanie.

"Żaden robot sam nie wie wszystkiego o wszystkim. Podobnie jak człowiek, ryba czy ptak. Ale te szczątkowe informacje połączone we wspólną wiedzę dają piękne efekty” - tłumaczy BBC Magnus Egerstedt z Instytutu Technologicznego w Georgii.

Prototyp gromadnego robota wygląda jak małe, srebrne, jeżdżące na kółkach pudełeczko z trzema antenkami. Milion takich robotów wysłanych w rejon na przykład Fukuszimy po trzęsieniu ziemi i tsunami mogłoby szukać ofiar. Wynalazcy podkreślają, że maszyny byłyby bardzo przydatne w zbieraniu danych, ale ostateczne decyzje powinien podejmować człowiek.

>>> Czytaj też: Dart na starcie, ale meta daleko. Pierwszy z nowych polskich pociągów wjeżdża na tory

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj