Rosyjski Sbierbank nie chce działać na Krymie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 maja 2015, 15:45
Jeden z największych rosyjskich banków państwowych Sbierbank nie będzie prowadził działalności na Krymie. Jak poinformował prezes tej instytucji German Gref - „na razie nie ma planów wejścia na tamten rynek”.

Anektowany w ubiegłym roku przez Rosję półwysep został objęty unijnymi i amerykańskimi sankcjami gospodarczymi.

Gref, cytowany przez rozgłośnię Echo Moskwy przyznał, że jego decyzja ma związek z zachodnimi sankcjami. Sbierbank znalazł się na liście rosyjskich banków, które dotknęły zachodnie restrykcje i nie chce pogorszyć swojej międzynarodowej sytuacji. Według Germana Grefa, Sbierbank chce uwolnić spod sankcji swoją spółkę działającą w Turcji, czyli DenizBank.

W związku z amerykańskimi i unijnymi restrykcjami na Krymie prawie nie działają międzynarodowe systemy kart płatniczych. W hotelach, restauracjach i sklepach przyjmowana jest tylko gotówka. Na całym półwyspie zaledwie kilka bankomatów obsługuje zagraniczne karty.

>>> Czytaj też: Cios w rosyjską propagandę? Kremlowska „fabryka trolli” stanie przed sądem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjausługi
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj