Komisja Europejska chce utworzenia wspólnej, unijnej straży granicznej. Dziś oficjalnie zaprezentowała swój pomysł. Zgodnie z propozycją, specjalny unijny korpus miałby być wysyłany do pilnowania granic kraju, który nie radzi sobie z presją migracyjną.

Komisja Europejska chce utworzenia wspólnej, unijnej straży granicznej. Dziś oficjalnie zaprezentowała swój pomysł. Zgodnie z propozycją, specjalny unijny korpus miałby być wysyłany do pilnowania granic kraju, który nie radzi sobie z presją migracyjną.

Europejska straż miałaby przejąć kontrolę nad granicą nawet przy sprzeciwie danego państwa. Dotyczy to krajów, które mają zewnętrzną granicę Unii, czyli między innymi Polski na wschodzie. Komisja chce, by powstała nowa, europejska agencja na bazie tej obecnie działającej do spraw granic - Frontex i to ona zarządzałaby nowymi korpusem. Plan przedstawił w Parlamencie Europejskim wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans. "To powinno wyeliminować słabe strony, które utrudniały działanie agencji Frontex przez ostatnie lata. Chcemy zapobiec utracie kontroli nad sytuacją. Chcemy wzmocnić nasze możliwości w walce z kryzysami, w momencie ogromnej presji na nasze zewnętrzne granice" - powiedział wiceszef Komisji.

Około półtora tysięcy funkcjonariuszy ma być gotowych do wysłania na granicę, by przejąć nad nią kontrolę w ciągu trzech dni od podjęcia decyzji. Tę decyzję ma podejmować Komisja Europejska, na podstawie rekomendacji nowej agencji. Pomysł, który forsowały Niemcy i Francja, nie podoba się jednak niektórym unijnym krajom, bo oznacza oddanie części suwerenności do Brukseli. Sprzeciw już zgłosiło część państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska. Minister do spraw europejskich Konrad Szymański nazwał tę propozycję toksyczną. Dodatkowo dzieli ona Unię Europejską i to w momencie gdy nie ma jedności w sprawie przyjmowania uchodźców - uważa minister.

>>> Czytaj też: Terapia szokowa w Rosji przyniosła rezultaty. Ekonomiści są zaskoczeni