Minister finansów: Polska będzie twardo broniła środków spójności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2016, 15:13
Polska będzie twardo broniła środków spójności i kopert narodowych w ramach przeglądu wieloletniego budżetu UE - zapowiedział w Amsterdamie minister finansów Paweł Szałamacha. Jak podkreślił, nie sądzi, by wykształciła się większość mogąca naruszyć konsensus.

Ministrowie finansów państw unijnych, którzy od piątku obradowali na nieformalnym spotkaniu w holenderskiej stolicy, zastanawiali się, jak w ramach ustalonych do 2020 r. funduszy znaleźć rezerwy na kryzysy takie jak fala migrantów.

UE ma sztywne ramy finansowe, ustalane na siedem lat naprzód, aby zapewnić stabilność finansowania polityk wspólnotowych. W połowie okresu finansowania zaplanowano jednak przegląd wydatków ustalonych na lata 2014-2020. Teoretycznie przyznane krajom pule środków są niezagrożone, ale UE nie chce zwiększać limitów wydatków w poszukiwaniu środków w związku z takimi wydarzeniami jak np. kryzys migracyjny.

Dla Polski dyskusja o rewizji wieloletniego budżetu jest bardzo istotna ze względu na to, że jesteśmy największym odbiorcą netto środków unijnych. W ubiegłym roku niektórzy politycy unijni wzywali do odebrania funduszy UE państwom, które nie chcą przyjmować uchodźców.

"Nie ma zbytniego zapału do otwierania zbyt wielu frontów tutaj. Jest silna opozycja krajów, takich jak chociażby Polska. Powinniśmy się trzymać tego, co zostało uzgodnione na obecną wieloletnią perspektywę finansową" - powiedział PAP relacjonując przebieg debaty jaka miała miejsce w Amsterdamie, minister Szałamacha.

Jest on zdania, że w znalezieniu środków na ewentualne kryzysy może pomóc elastyczność przewidziana w wieloletnich ramach, czyli przesuwania funduszy z jednego działu do innego. O takiej opcji mówili w piątek, minister finansów sprawującej obecnie prezydencję Holandii, a także wiceszef KE ds. euro. Większość państw w czasie dyskusji w Amsterdamie opowiedziała się przeciwko zwiększaniu limitów wydatków wieloletniego budżetu.

"Będziemy twardo stali na stanowisku - i tu mamy bardzo wielu sojuszników - że fundusze spójności, tzw. koperty narodowe pozostaną nieruszone. Takie jest nasze stanowisko i raczej nie sądzę, że ono zostanie zmienione, ani że wykształci się jakaś większość, która byłaby w stanie przeforsować w przyszłości zmiany" - oświadczył Szałamacha.

Część wydatków na złagodzenie kryzysu uchodźczego jest realizowana poza budżetem UE. Tak jest np. z funduszem wartości 3 mld euro, który "28" zgodziła się przekazać na wsparcie uchodźców w Turcji. Zdecydowana większość z tych środków pochodzi ze składek bezpośrednio z budżetów państw członkowskich.

>>> Czytaj też: USA coraz bardziej boją się rozpadu Unii Europejskiej. Oto powód [ANALIZA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj