Amerykańskie giełdy ufają Obamie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 grudnia 2008, 23:25
Wszystkie indeksy na giełdzie nowojorskiej wzrosły w poniedziałek o grubo powyżej 3 proc. To reakcja na ogłoszenie przez Baracka Obamę zakrojonego na szeroką skalę planu robót publicznych i odbudowy infrastruktury produkcyjnej.

Plan Obamy przewiduje stworzenie do roku 2011 co najmniej 2,5 mln miejsc pracy. Ocenia się, że jest to największy tego rodzaju plan od czasu budowy sieci autostrad międzystanowych pół wieku temu.

W rezultacie wzrosły kursy wielu firm, zwłaszcza producentów sprzętu do produkcji i dostawców surowców.

Inwestorzy są też coraz bardziej przekonani, że rząd dojdzie do porozumienia z trzema koncernami samochodowymi i udzieli im pomocy w wysokości ok. 15 mld dol. ze środków publicznych.

Dow Jones podniósł się o 298,76 pkt. (3,46 proc.) do 8.934,18 pkt.

Szerszy wskaźnik Standard & Poor's 500 zyskał 33,63 pkt. (3,84 proc.) i osiągnął poziom 909,70 pkt.

Nasdaq podskoczył o 62,43 pkt. (4,14 proc.) do 1.571,74 pkt.

Indeks małych firm Russell 2000 także wzrósł - o 20,29 pkt. (4,40 proc.) i zakończył notowania na poziomie 481,38 pkt.

Kurs dolara wobec większości światowych walut spadł bowiem inwestorzy zaczęli rzucać na rynek przechowywane dotychczas aktywa i podejmować większe ryzyko.

Cena baryłki ropy na giełdzie towarowej NYMEX wzrosła o 2,90 dol. (7,11 proc.) do 43,71 dol. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj