W ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek poinformował, że prezes partii zawiesił Jurgiela w prawach członka tego ugrupowania. Jurgiel był ministrem rolnictwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza, Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego w latach 2005-2006 i 2015-2018. Od 2019 roku jest europosłem PiS. Został wybrany w okręgu obejmującym woj. warmińsko-mazurskie i podlaskie. W czerwcowych wyborach nie kandyduje.

Sprawa jego zawieszenia wiąże się z przejęciem władzy w sejmiku województwa podlaskiego przez ugrupowania koalicji rządowej, przy wsparciu dwojga radnych PiS. Jurgiel zaprzecza, by miał jakikolwiek udział czy wpływ na decyzję tych dwóch osób. Jak mówił też w piątek na konferencji prasowej w Białymstoku, nie miał zamiaru kandydowania w tegorocznych wyborach do PE w związku z sytuacją w PiS w regionie.

Mówił też, że do tej pory nie dostał na piśmie decyzji o zawieszeniu w prawach członka PiS, nikt mu w inny sposób nie przedstawił powodów tej decyzji, a on sam również nie rozmawiał o tym z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. "Z uwagi na brak kontroli w województwie podlaskim, Jacek Sasin (podlaski pełnomocnik PiS- przyp. PAP) próbuje za swoją nieudolność obwinić mnie. Prawdziwy lider bierze odpowiedzialność za siebie i swoje działania" - napisał Jurgiel w oświadczeniu przekazanym dziennikarzom.

autor: Robert Fiłończuk

Reklama