Trump nakłada cła na import stali i aluminium. Te kraje stracą najbardziej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 lutego 2025, 07:42
Donald Trump
Trump nakłada cła na import stali i aluminium. Te kraje stracą najbardziej/PAP/EPA
Kolejne cła Donalda Trumpa stają się faktem. Prezydent USA podpisał w poniedziałek memorandum, które nakłada 25-proc. cła na import stali i aluminium do USA. Taka decyzja oznacza, że ucierpią najwięksi dostawcy stali i aluminium do Stanów Zjednoczonych.

"Zagraniczny dumping"

"Te cła położą kres zagranicznemu dumpingowi, zwiększą krajową produkcję i zapewnią bezpieczeństwo naszym przemysłom stalowym i aluminiowym jako filarom amerykańskiej gospodarki i bezpieczeństwa narodowego" - ogłosił doradca Trumpa ds. handlu Peter Navarro. Dodał, że cła mają "wyrównać pole gry" dla amerykańskich firm stalowych i zapewnić, by USA nie były zdane na inne kraje w kwestiach dostaw kluczowych materiałów.

Te kraje ucierpią najbardziej

Podpisany przez Trumpa dokument ma przywrócić wprowadzone w 2018 r. cła na importowaną stal ze wszystkich krajów i podwyższyć stawkę cła na aluminium z 10 do 25 proc. W praktyce oznacza to że cła na stal i aluminium dotkną Kanadę, Meksyk, Brazylię, Unię Europejską, Japonię i Wielką Brytanię, które zostały wyłączone z ceł ogłoszonych przez Trumpa w 2018 r.

"To jest duża sprawa. Czynimy Amerykę znowu bogatą" - stwierdził prezydent, podpisując dokument.

Kto sprzedaje najwięcej stali na świecie?

Według danych American Iron and Steel Institute, największymi eksporterami stali w 2024 r. były Kanada (6,5 mln ton), Brazylia (4,5 mln) oraz Unia Europejska (4,3 mln, z czego za połowę odpowiadają Niemcy, Holandia i Rumunia). Zdecydowanie największym źródłem aluminium jest zaś Kanada, która odpowiada za ponad połowę całego importowanego do USA aluminium. Unia Europejska (głównie Grecja, Niemcy i Austria) jest trzecim największym eksporterem, za Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Poprzednie decyzje Donalda Trumpa

Podobne cła - 25 proc. na stal i 10 proc. na aluminium - Trump nałożył już w pierwszej kadencji, lecz częściowo wyłączone z nich zostały Kanada, Meksyk i Brazylia, zaś za prezydentury Joe Bidena także Unia Europejska, Japonia i Wielka Brytania. Nowe cła zostaną nałożone dodatkowo do tych istniejących.

Według analizy ośrodka Tax Foundation nałożone przez Trumpa cła w 2018 r. przyczyniły się do zmniejszenia w długiej perspektywie amerykańskiego PKB o 0,2 proc. i do zmniejszenia liczby miejsc pracy o 142 tys. Tym razem skutki mogą być większe, bo cła dotyczą wszystkich krajów, w tym największych eksporterów metali.

Będzie odwet na USA?

Już wcześniej unijni urzędnicy zapowiedzieli nałożeniem ceł odwetowych, podczas gdy inne kraje, w tym m.in. Brazylia, Meksyk i Wielka Brytania wstrzymały się z zapowiedziami odwetu.

Trump zapowiedział również, że w najbliższych dniach nałoży kolejne cła, mające zrównać stawki opłat nakładanych na produkty z USA przez inne kraje. Zapowiedział też podatki na importowane półprzewodniki, leki i auta.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj