Apartamenty w kurortach tańsze o 10-20 proc.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 stycznia 2009, 04:30
Apartamenty nadmorskie
Apartamenty nadmorskie/DGP
Spadek cen apartamentów w polskich kurortach zachęca do inwestowania. Podobnie jak w Egipcie, Brazylii i Albanii, gdzie przewidywane są nawet 20-proc. wzrosty cen.

Apartamenty wakacyjne to dobra lokata kapitału. Szczególnie w polskich kurortach, w których ceny nieruchomości spadły o 10-20 proc. Przykładem mogą być apartamenty w Tałtach koło Mikołajek, które na działce tuż przy hotelu Sheraton wybuduje Europejski Fundusz Hipoteczny.

- Dziś cena apartamentu pod klucz to 9,5 tys. zł za mkw. Gdybyśmy rozpoczęli inwestycję rok temu, byłoby to 12-13 tys. zł - wyjaśnia Marcin Podobas, prezes zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego.

Spadek cen wywołały głównie niższe koszty budowy.

- Popyt utrzymuje się na wysokim poziomie. Jeszcze nie rozpoczęliśmy sprzedaży, a już mamy pierwsze zapisy - mówi Marcin Podobas.

Podobne ceny są w innych polskich kurortach, w których wybudowano 1 tys. apartamentów wakacyjnych. W Kołobrzegu apartament można już kupić za 6,2 tys. zł za mkw., natomiast we Władysławowie ceny zaczynają się od 7,2 tys. zł. Drożej jest w Międzyzdrojach, Świnoujściu czy Krynicy Morskiej (ponad 10 tys. zł za mkw.).

Zdaniem Marcina Podobasa, apartamenty wakacyjne są godne zainteresowania nie tylko ze względu na niskie ceny.

- Rynek ten wciąż jest w początkowej fazie rozwoju. To oznacza, że realizacja projektów odbywa się w najatrakcyjniejszych regionach, gwarantujących najwyższe zyski w przyszłości - uważa.

Warto też inwestować za granicą. Choć złoty się osłabił, ceny w zachodnich kurortach pozostały bez zmian.

- Za najbardziej perspektywiczne kraje uważa się Brazylię, Egipt, Słowację i Albanię, w której ceny apartamentów zaczynają się od 2,7 tys. zł za mkw. W pozostałych wymienionych krajach wynoszą około 5-6 tys. zł za mkw. - wymienia Magdalena Wit z firmy redNet Property Group.

W Albanii i Brazylii prognozowane są wzrosty cen nieruchomości na poziomie 15-20 proc., w Egipcie - 12-15 proc., a na Słowacji rzędu 10 proc. Poza tym Brazylia, podobnie jak Malezja oraz Turcja i Egipt, są oblegane przez turystów, co gwarantuje szybki wynajem.

- Przewidywane zyski z wynajmu to 6-10 proc. wartości zakupionej nieruchomości - mówi Magdalena Wit.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj