W kwietniu sprzedaż detaliczna w USA spadła o 0,4 procent - ogłosiło w środę Ministerstwo Handlu. Jest to spadek większy, niż przewidywali ekonomiści, co osłabia nadzieje na szybkie wyjście z recesji. W reakcji na te dane giełda poszła w dół.
Nadzieje takie pojawiły się, kiedy w styczniu i lutym sprzedaż wzrosła po sześciomiesięcznym okresie spadku. W marcu jednak znowu zmniejszyła się o 1,3 proc., a spadek w kwietniu potwierdza, że konsumenci nadal nie kwapią się do zakupów.
Spadł popyt przede wszystkim na samochody, artykuły elektroniczne, meble i ubrania.
Bezrobocie w USA sięgnęło w kwietniu 8,9 proc., 13,7 miliona ludzi jest bez pracy, co bezpośrednio wpływa na tendencję do oszczędzania.
Tymczasem giełda na Wall Street, po wiadomościach o spadających zyskach korporacji, w środę ponownie notowała spadki. Wskaźnik Dow Jones obniżył się o około 150 punktów. Spadały też pozostałe indeksy: Nasdaq i Standard & Poor's 500.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
