Przedświąteczny zastój na warszawskim parkiecie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2009, 17:46
Warszawskie indeksy zamknęły ostatnie w tym tygodniu notowania na lekkim minusie. Podczas dzisiejszej sesji uwagę inwestorów przykuwał gwałtowny wzrost obrotów, które osiągnęły najwyższy od października poziom.

Indeks WIG20 zakończył tydzień spadkiem o 0,35 proc. do wartości 2322,64 pkt. Indeks WIG obniżył się 0,39 proc. do 39399,52 pkt., mWIG40 stracił 0,57 proc. i zatrzymał się na poziomie 2351,95 pkt., a sWIG80 spadł o 0,02 proc. i wyniósł 11008,64 pkt.

Na rynku notowań ciągłych wzrósł kurs akcji 137 spółek, 160 spadł, 52 nie zmienił się. Akcjami 7 spółek nie handlowano. Na rynku akcji obroty wzrosły o 75,3 proc. i wyniosły 2 mld 684,3 mln zł.

Największe obroty odnotowano na akcjach spółek PEKAO (416,7 mln zł), PKOBP (407,7 mln zł), TPSA (291,1 mln zł), KGHM (283,9 mln zł) i PKNORLEN (237,3 mln zł). Największe wzrosty w notowaniach ciągłych odnotowały akcje spółek: CHEMOS (13,2 proc.), ORZEL (12,5 proc.), OPTOPOL (8,9 proc.), ACTION (8,2 proc.), TECHMEX (6,7 proc.). Największe spadki w systemie notowań ciągłych odnotowały akcje spółek: MOSTALWAR (8,6 proc.), REMAK (7,3 proc.), ASTARTA (5,3 proc.), POLJADLO (4,5 proc.), KERNEL (4,2 proc.).

„Inwestorzy w Warszawie dość spokojnie przyjęli kiepskie wyniki wczorajszej sesji za oceanem. Indeks największych spółek rozpoczął dzień na poziomie identycznym, jak w trakcie czwartkowego fixingu. WIG tracił 0,16 proc., a wskaźniki małych i średnich spółek zniżkowały po około 0,3 proc. Do południa sytuacja się nieznacznie poprawiała. WIG20 dotarł w okolice 2345 punktów, a WIG do 39 650 punktów. To był jednak szczyt byczych możliwości. Wskaźniki powoli osuwały się przy wciąż niewielkich obrotach. Główne indeksy kończą tydzień niemal na tym samym poziomie, na jakim go zaczynały. Nic się nie wyjaśniło i zanosi się, że dotrwamy tak do końca roku. Jedynym krótkim przerywnikiem tygodniowego marazmu był dzisiejszy dynamiczny wzrost obrotów papierami kilku największych spółek naszego parkietu” - mówi Roman Przasnyski, Główny Analityk „Gold Finance”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj