Smart City, czyli miasto w którym będzie żyło się lepiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2013, 04:19
Przykłady Smart Cities
Przykłady Smart Cities/Media
Dynamicznie postępująca urbanizacja pociąga za sobą nasilenie wielu niekorzystnych zjawisk takich jak: zanieczyszczenie, hałas, zatłoczenie. Przekładają się one na gorszą jakość życia ich mieszkańców. Ale czy w miastach naprawdę musi żyć się coraz gorzej? Remedium na te problemy ma być koncepcja Smart City.

W największym uproszczeniu polega ona na inwestycjach ukierunkowanych na zrównoważony wzrost gospodarczy miasta i podnoszenie jakości życia mieszkańców. Co niezwykle istotne, mają one odbywać się nie tylko przez samą rozbudowę szeroko rozumianej infrastruktury (transportowej, teleinformatycznej), ale jednym z ważniejszych celów ma być także angażowanie zamieszkujących je obywateli do pełniejszego uczestnictwa w życiu miasta.

Na świecie idea ta stopniowo wprowadzana jest w życie. Przodują azjatyckie i amerykańskie miasta, chociaż i na naszym kontynencie trend ten również stopniowo się upowszechnia. Komisja Europejska zachęcając do tego rodzaju inicjatyw postanowiła przeznaczyć na ten cel od tego roku fundusze w wysokości 365 mln euro. Wspierane projekty będą musiały łączyć ze sobą trzy dziedziny: energię, transport i technologie cyfrowe. Konsorcja przemysłowe zainteresowane ich realizacją powinny zawrzeć porozumienie z co najmniej dwoma miastami. Zrealizowane projekty powinny potem dać zastosować się także w innych miastach.

>>> Czytaj też: Haselmayer: Rozwiązania technologiczne to droga na skróty w rozwoju miast

Polskie miasta pozostają daleko w tyle nie tylko za ich światowymi odpowiednikami, ale również na gruncie europejskim mają jeszcze sporo do nadrobienia. Nie oznacza to, iż wizja inteligentnych miast nie dotarła jeszcze do naszego kraju. Przeszkodą we wdrażaniu przyszłościowych rozwiązań usprawniających funkcjonowanie miasta są nie tylko fundusze, ale i umiejętności porozumienia i współpracy między różnymi instytucjami. Dlatego też realizowane w naszych miastach projekty nie mają zazwyczaj podejścia całościowego (najczęściej sprowadzają się do regulacji ruchu ulicznego), co przekłada się następnie na ich mocno ograniczony zakres oddziaływania.

>>> Czytaj też: Inteligentne miasto za setki milonów złotych. Gdańsk chce być "smart city"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Emmerson S.A.
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj