Superwirus inwigilował uczstników szczytu atomowego w Wiedniu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 czerwca 2015, 14:52
Wirus
Wirus/ShutterStock
Władze Austrii i Szwajcarii wszczęły śledztwo w sprawie cyberszpiegostwa w hotelach, w których prowadzone były negocjacje w sprawie przyszłości irańskiego programu atomowego.

Szczyt atomowy odbywał się w Wiedniu w listopadzie ubiegłego roku.

Duqu 2.0 - tak nazywa się superwirus, który miał inwigilować komputery, telefony, a nawet windy i systemy alarmowe w wiedeńskich luksusowych hotelach, w których przedstawiciele Iranu oraz ONZ i Niemiec prowadzili poufne rozmowy. Szpiegowskiego wirusa wykryto dzięki jednej z firm tworzących programy antywirusowe, a ta podkreśla, że ze względu na swoją budowę i tryb działania, Duqu jest niemal niemożliwy do wykrycia.

Nie wiadomo jeszcze, kto stał za cyberatakiem. „Wall Street Journal” zasugerował, że mógł to być Izrael. Jednak izraelska wiceminister spraw zagranicznych, Cipi Hotoweli zaprzeczyła i uznała te informacje za bezpodstawne.

Negocjacje pomiędzy sześcioma mocarstwami a Iranem trwają od listopada 2013 roku, głównie w Szwajcarii i Austrii. Celem przyszłego porozumienia jest ograniczenie irańskich badań nuklearnych, w zamian za złagodzenie, a nawet zniesienie sankcji szkodzących gospodarce Iranu. Termin zawarcia ostatecznego porozumienia upływa 30 czerwca.

>>> Czytaj też: Śmierć zachodniej klasy średniej. Dlaczego kapitalizm nie pozwala godnie żyć?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj