Historyczna chwila. Polskie wyrzutnie rakiet Homar-K poraziły cele na Bałtyku

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
9 grudnia 2024, 12:50
[aktualizacja 9 grudnia 2024, 12:50]
HOMAR-K w trakcie bojowego strzelania na poligonie w Ustce.
HOMAR-K w trakcie bojowego strzelania na poligonie w Ustce./Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
Jak poinformowało Dowództwo Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DGRSZ), na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych (CPSP) w Ustce odbyło się strzelanie z wykorzystaniem zakupionych przez nas systemów Homar-K (K-239 Chunmoo). To pierwsze tego typu wydarzenie w historii naszego kraju.

HOMAR-K uderzył cele na Bałtyku! Historyczna chwila

Jest to wydarzenie symboliczne, ponieważ po raz pierwszy w historii polscy żołnierze dokonali strzelania z wyrzutni HOMAR-K na terenie Polski. Choć w komunikacie nie zawarto informacji o odległości oraz użytym typie pocisków rakietowych, to materiał zdjęciowy jednoznacznie wskazuje na pociski CGR-080 o zasięgu 80 km. Cele oddalone były zapewne o kilkadziesiąt kilometrów od stanowisk strzeleckich.

Pociski CGR-080 mają zasięg ok. 80 km. HOMAR-K może jednorazowo wystrzelić do 12 takich rakiet.
Pociski CGR-080 mają zasięg ok. 80 km. HOMAR-K może jednorazowo wystrzelić do 12 takich rakiet.

Ćwiczenie poligonowe zorganizował i koordynował Zarząd Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych. Brali w nim udział żołnierze z 3. dywizjonu rakiet z 18. Brygady Artylerii w Nowej Dębie. Kierownikiem strzelania był Dowódca 1. Brygady Rakiet z Torunia. Przedsięwzięcie było połączone. Koordynacji wymagały elementy lądowe, powietrzne oraz morskie.

Strzelania bojowe polskich wyrzutni M142 z 16 Dywizji Zmechanizowanej na poligonie w Toruniu.
Strzelania bojowe polskich wyrzutni M142 z 16 Dywizji Zmechanizowanej na poligonie w Toruniu.

Początkowo planowano, aby poza systemy HOMAR-K w ćwiczeniu wzięły udział także wyrzutnie HOMAR-A (M142 HIMARS z 1. Brygady Rakiet), ale w związku z ograniczonymi możliwościami organizacyjnymi i trwającym szkoleniu zespołowym obsług systemu HIMARS, zdecydowano o skupieniu na realizacji strzelań bojowych tylko przez systemy HOMAR-K (na które załogi przeszły już wymagany etap szkolenia). Jak jednak zapewnia Dowództwo Generalne, w przyszłym roku odbędzie się również strzelanie z wykorzystaniem systemów HOMAR-A.

HOMAR-K i HOMAR-A to rewolucja w wojskach rakietowych

. Dekadę temu nie było w ogóle możliwości przeprowadzenia strzelań na dystansie większym niż 20 km. Z czasem dzięki wysiłkom armii udało się zmienić zasady i umożliwiono strzelania na dystansie 36 km. Było to koniecznie do strzelań z wykorzystaniem armatohaubic samobieżnych Krab oraz wyposażonych w pociski rakietowe 122 mm Feniks WR-40 Langusta.

Nocne strzelanie z wyrzutni WR-40 Langusta na toruńskim poligonie.
Nocne strzelanie z wyrzutni WR-40 Langusta na toruńskim poligonie.

. W związku z tym zdecydowano na zwiększenie tego limitu do 70 km. Nie wyczerpuje to naszych możliwości, ale umożliwia strzelania bojowe z wykorzystaniem pocisków GMLRS oraz CGR-080.

Pora jednak na trochę historii. . Początkowo trafiły one do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii z 16. Dywizji Zmechanizowanej, ale obecnie służą w 1. Brygadzie Rakiet. Jak jednak przekonywano już przed Wojną na Ukrainie, zakup pierwszego dywizjonu HIMARSów miał być dopiero początkiem.

Wojna na Ukrainie i przyspieszone zbrojenia

W momencie wybuchu wojny na Ukrainie nasze wojska rakietowe były w kiepskiej kondycji. Posiadaliśmy jedynie stare poradzieckie wyrzutnie BM-21 Grad i (93 sztuki) oraz czechosłowackie RM-70 (29 sztuk). Do tego doliczyć można 75 zmodernizowanych Gradów, czyli osadzonych już na Jelczu WR-40 Langusta. Z wykorzystaniem pocisków Fenisk mogą razić cele oddalone o 40 km.

Wyrzutnie WR-40 Langusta w trakcie szkolenia poligonowego.
Wyrzutnie WR-40 Langusta w trakcie szkolenia poligonowego.

Choć od tamtej chwili nie minęły 3 lata, to nasza artyleria rakietowa już zdążyła się diametralnie zmienić. Większość Gradów wysłaliśmy na Ukrainę. Ich miejsce zająć mają znacznie nowocześniejszy systemy.

Wyrzutnia rakiet Homar-K (K239) z 18. Brygady Artylerii z Nowej Dęby.
Wyrzutnia rakiet Homar-K (K239) z 18. Brygady Artylerii z Nowej Dęby.

. Te mają do nas dotrzeć przed końcem 2029 roku. Sformowanie moduł wyrzutni nie jest tutaj przypadkowe, ponieważ z Korei przypływają do nas jedynie moduły przeznaczone na kontenery z rakietami. W zakładach spółki Huta Stalowa Wola są one integrowane z podwoziem Jelcz P882.57 TS T45 K-MLRS oraz Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem (ZZKO) Topaz.

Polska wyrzutnia rakiet K239 Chunmoo w trakcie strzelań na poligonie w Korei Południowej.
Polska wyrzutnia rakiet K239 Chunmoo w trakcie strzelań na poligonie w Korei Południowej.

Dotychczas do armii trafiło już przynajmniej 35 tak zintegrowanych systemów. Trafiły do 18. Brygady Artylerii z Nowej Dęby (18. Dywizja Zmechanizowana) oraz 1. Mazurskiej Brygady Artylerii z Węgorzewa (16. Dywizja Artylerii). Oprócz zamówionych 290 systemów HOMAR-K armia chce pozyskać także dodatkowe wyrzutnie rakiet HOMAR-A. Mówi się o podpisaniu umowy na ponad 100 wyrzutni w najbliższym czasie.

Czym różni się system HOMAR-K od HOMAR-A?

Podstawę wojsk rakietowych stanowić mają więc dwa systemy M142 oraz K239. Systemy są bardzo podobne. Oba opierają na wymiennych kontenerach z pociskami rakietowymi. HIMARS może razić przeciwnika z wykorzystaniem kilku rodzajów rakiet. Arsenał M142 składa się z pocisków

M270 MLRS to gąsienicowy odpowiednik M142 HIMARS. Na zdjęciu widzimy dwie wyrzutnie oraz pocisk MGM-140 ATACMS.
M270 MLRS to gąsienicowy odpowiednik M142 HIMARS. Na zdjęciu widzimy dwie wyrzutnie oraz pocisk MGM-140 ATACMS.

i planują wersję zdolną do rażenia celów oddalonych o nawet 1000 km. W każdym kontenerze zmieściłyby się po dwa pociski PrSM.

. Podobnie jak w przypadku M142 HIMARS, można wybrać konfigurację 6 pocisków o zasięgu 80 km lub 1 pocisku o zasięgu 300 km w kontenerze. Z tą jednak różnicą, że

Na MSPO 2024 w Kielacach koreańczycy zaprezentowali różne możliwe konfiguracje modułów wyrzutni K239 Chunmoo (Homar-K).
Na MSPO 2024 w Kielacach koreańczycy zaprezentowali różne możliwe konfiguracje modułów wyrzutni K239 Chunmoo (Homar-K)./Radosław Ditrich

Choć wielkość CTM-290 i ACTMS oraz CGR-080 i GMLRS są podobne, to rakiety nie mogą być prawdopodobnie stosowane wymiennie. Do różnic należy zaliczyć fakt, że koreańskie wyrzutnie w razie wojny mają używać także 122 mm rakiet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Tematy: Homar-K
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj