Polskie “Fafiki” dostaną nową broń. KGGB uderzy z dużą precyzją na 100 km

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
23 grudnia 2024, 16:19
Koreańska bomba szybująca KGGB ma zasięg ponad 100 km.
Koreańska bomba szybująca KGGB ma zasięg ponad 100 km./Wikipedia
Już niedługo polskie samoloty szkolno-bojowe FA-50 mogą otrzymać nową broń, która pozwoli im razić cele oddalone o nawet 100 km od nosiciela. Co ciekawe, chodzi o bombę, a nie rakietę. Oznacza to, że polskie samoloty FA-50 będą miały zdolność do ekonomicznego okładania przeciwnika przy użyciu bomb szybujących.

KGGB dla polskich FA-50?

Informacja dla ekspertów nie jest zaskoczeniem, ponieważ przedstawiciele Sił Powietrznych już wiele razy deklarowali chęć zakupu tej broni.

Jeśli chodzi o konkretną cenę, to istnieją duże rozbieżności w podawanych kwotach, ale można bezpiecznie założyć, że to ok. 50 tys. dol. za sztukę. To znacznie mniej niż w przypadku zasobników szybujących AGM-154C JSOW.

FA-50
Dwa polskie samoloty szkolno-bojowe FA-50GF./Wojsko Polskie

Co istotne, sprzęt ma trafić na wyposażenie FA-50 nazywanych w Polsce zdrobniale “fafikami”. Samoloty nie otrzymały swojej nazwy tak jak np. F-16 (Jastrząb) czy F-35 (Husarz), ponieważ nie są to typowe maszyny bojowe. Z tego względu wiele osób kwestionuje zasadność kupna tych samolotów.

Pierwszy polski samolot F-35A o numerze 3501 w trakcie lotu testowego.
Pierwszy polski samolot F-35A o numerze 3501 w trakcie lotu testowego./Victoria Fontana (@LensOfMae na platformie X)

Polski MiG-29 gdzieś na Ukrainie. Wojskie Polskie oddało na Wschód 14 maszyn tego typu.
Polski MiG-29 gdzieś na Ukrainie. Wojskie Polskie oddało na Wschód 14 maszyn tego typu.

Jak wskazują zwolennicy tego zakupu, był on konieczny z uwagi na lukę w zdolnościach, które pojawiła się po przekazaniu na Ukrainę czternastu myśliwców MiG-29. FA-50 są niewielkimi maszynami, a co za tym idzie, ich koszt eksploatacji także jest mały. Mniejsza jest także m.in. masa przenoszonego wyposażenia, co jest często wytykanym ograniczeniem. Z tego powodu mają one służyć w mniej wymagających misjach (jak np. air policing czy zestrzeliwanie pocisków manewrujących przeciwnika).

Czym dysponują Siły Powietrzne?

Aby zrozumieć koncepcję użycia bomb szybujących, należy wyjaśnić, jakim sprzętem dysponują obecnie Siły Powietrzne. Do walk powietrznych służyć mają pociski (na krótkim dystansie) oraz (na średnim dystansie).

Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.
Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.

Jeśli chodzi o atakowanie celów naziemnych, to na uwagę zasługują z pewnością drogie pocisk manewrujące AGM-158 JASMM (oraz wersja o rozszerzonym zasięgu). Mogą one uderzać w cele oddalone o setki kilometrów (w przypadku to nawet 1000 km), ale ich masa oraz koszt są także większe, co ogranicza ich użycie.

Pocisk JASSM w trakcie testów
Pocisk JASSM w trakcie testów nad USA./U.S. Air Force

Do ataku celów oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów służą zasobniki szybujące . Zasięg ponad 70 km pozwala naszym Jastrzębiom (czyli F-16) atakować spoza zasięgu systemów obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Koszt jednego zasobnika to ok. 0,5 mln dol., więc nie jest to rozwiązanie tanie.

Do okładania przeciwnika tonami ładunków wybuchowych na linii frontu służą tradycyjne bomby. Ważąca kilkaset kg bomba kosztuje kilkanaście tys. dol., co sprawia, że niewielkim kosztem można zrównywać z ziemią pozycje przeciwnika.

Bomby szybujące zmieniają losy wojny

Rozwiązaniem tego problemu są bomby szybujące. Wyposażone w specjalne ustrzeżenie ogonowe i proste systemy naprowadzenia (np. GPS). To sprawia, że nie tylko rośnie ich precyzja, ale także (za sprawą powierzchni nośnych usterzenia) zasięg.

Bomba szybująca GBU-32 JDAM. Autor: U.S. Air Force
Bomba szybująca GBU-32 JDAM w trakcie przygotowania samolotu do misji./Airman 1st Class Caitlin Russell

Zasięg obrony przeciwlotniczej jest jednak coraz większy. To wymusiło na producentach broni lotniczej wydłużenia zasięgu. Standardowa bomba JDAM otrzymała zatem rozkładane skrzydła. Pozwoliło to na skokowy wzrost zasięgu.

JDAM-ER. Pod bombą widoczne są charakterystyczne skrzydełka, które rozkładają się w trakcie lotu.
Bomby szybująca JDAM-ER. Pod bombą widoczne są skrzydełka, które rozkładają się w trakcie lotu.

KGGB, czyli koreańskie bomby szybujące

.

Takie bomby szybujące kosztują przy tym kilkadziesiąt tys. dol. Właśnie dlatego doskonale nadają do okładania nimi pozycji przeciwnika. Zasięg zależy oczywiście od prędkości czy wysokości nosiciela. W przypadku 100 km mówimy o zrzucie z wysokości 35 000 ft (ok. 11 km).

Mając odpowiednią nadwyżkę energii potencjalnej, można zaprojektować bombę tak, aby uderzyła w przeciwnika od tyłu. To może utrudnić zwalczanie takich zagrożeń przez obronę przeciwlotniczą.

Co ciekawe, bomby KGGB nie wymagają specjalnych złączy MIL-STD 1760, które są konieczne w przypadku JDAM. Można ją za to zaprogramować przy pomocy tableta posiadającego możliwość komunikacji w standardzie Bluetooth. To pozwala na integrację bomby z większą liczbą nosicieli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj