Forsal logo

Zanieczyszczenia gruntów w Warszawie z uwagi na brak remediacji – raport Najwyższej Izby Kontroli

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 08:13
Bomby ekologiczne w dzielnicach Ursus i Praga - Północ
Zanieczyszczenia gruntów w Warszawie/Shutterstock
W kilku dzielnicach Warszawy stwierdzono skażenie gruntów na terenach, gdzie obecnie znajdują się budynki wielorodzinne. Nie wszyscy inwestorzy zgłaszają sytuację do rejestru, nie przeprowadzają remediacji, a działania samorządu służące identyfikacji i likwidacji zanieczyszczeń okazały się nieefektywne. Co ustaliła kontrola?

Tereny przemysłowe wykorzystywane pod budownictwo mieszkaniowe

Miasta w tym stolica się rozrasta. Dodatkowo wykorzystywane są pod budownictwo mieszkaniowej tereny pofabryczne, magazynowe np. w dzielnicy Wola - Odolany i obszar między Dworcem Głównym a Zachodnim. W peryferyjnej dzielnicy Ursus produkowano słynne ciągniki rolnicze o tej samej nazwie. Położona na prawym brzegu Wisły Praga Północ to dawne zaplecze przemysłowe Warszawy – fabryki: wyrobów żelaznych oraz obrabiarek i ich podzespołów, wytwórnia wódek i młyn.

Bomby ekologiczne w dzielnicach Ursus i Praga - Północ

Kontrola doraźna Najwyższej Izby Kontroli objęła urzędy dzielnic Ursus i Praga Północ gdzie na terenach poprzemysłowych lokalizowane są inwestycje mieszkaniowe, Urząd m.st. Warszawa oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie, której zadaniem jest identyfikacja i likwidacja historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Określane są one w raporcie jako bomby ekologiczne, które ujawniły się już w 2016 roku na terenie dzielnic Wola i Ursus. Inwestorzy z uwagi na wysokie koszty zaniechali przeprowadzenia remediacji – usuwania lub neutralizacji szkodliwych substancji w glebie, ziemi i wodach gruntowych przed wybudowaniem domów. Najbardziej szkodliwe zanieczyszczenia, które stwierdzono to metale ciężkie, węglowodory aromatyczne, trichloroeten i tetrachloroeten, będące szczególnie niebezpieczne dla ujęć wody pitnej.

Pierwsza kontrola NIK

Pierwsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli w m.st. Warszawa pod kątem identyfikacji zanieczyszczeń gleby odbyła się w 2018 roku, niemniej podjęte przez samorząd działania okazały się nieskuteczne. Przyczyną był brak rzetelnego rozpoznania ryzyka w obszarach, którymi zajmowały się urzędy dzielnic: identyfikacja potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi, a także wykonywanie i aktualizacja ich spisu. Nie została w tych urzędach przeprowadzona kontrola i audyt, tym samym Prezydent m.st. Warszawa nie miał informacji o prawidłowości realizacji nałożonych zadań. Sporządzone wykazy nie zawierały wszystkich danych ustawowych, a tym samym Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie umieszczał ich w rejestrze.

Ustalenia kontroli doraźnej

Przez prawie siedem lat Prezydent m.st. Warszawa nie podjął skutecznych działań na rzecz ograniczenia na terenie dzielnic Praga – Północ i Ursus inwestycji nie tylko na cele mieszkaniowe oraz o charakterze publicznym, na obszarach o potencjalnym lub stwierdzonym historycznie zanieczyszczeniu powierzchni ziemi. Nie został wyeliminowany negatywny wpływ tych zanieczyszczeń na ludzi i środowisko. Dodatkowo w Studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy będące podstawowym dokumentem planistycznym w stolicy nie uwzględniono zagrożonych terenów, mimo iż dwukrotnie wprowadzono zmiany.

Na terenie dzielnicy Ursus dysponowano jedynie wynikami badań gruntu na terenach komunalnych, nie zawnioskowano do władających pozostałymi obszarami o przekazanie danych w tym zakresie. W jednym z garaży podziemnych miał miejsce wyciek substancji ropopochodnych, który pozostał bez reakcji samorządu mimo poinformowania o sprawie przez mieszkańca. Uniemożliwiło to Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska ustalenie, czy występowały zanieczyszczenia. W Urzędzie Dzielnicy Praga – Północ działania identyfikacyjne podjęto dopiero od maja 2022 roku, lecz niezgodnie z przepisami.

Zaniechania Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie

Natomiast jak stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie prowadził bieżącej analizy otrzymywanych danych, a wezwania do ich uzupełnienia były wysyłane z nawet kilkuletnim opóźnieniem. Wpisy do rejestru historycznych zanieczyszczeń były dokonywane jedynie, gdy władający gruntem wystąpił o wydanie decyzji ustalających plan remediacji, lecz w sposób niekompletny. Dodatkowo Dyrektor nie skorzystał z możliwości nałożenia na władającego działką w Ursusie obowiązku wykonania badania zanieczyszczeń gleby, a na etapie opiniowania projektu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanej inwestycji nie wskazał potrzeby przeprowadzenia remediacji i usunięcia zanieczyszczonych mas ziemi zaklasyfikowanych jako odpady niebezpieczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Urszula Wilk-Winter

Specjalista z zakresu problematyki związanej z szeroko pojętym prowadzeniem działalności gospodarczej oraz nieruchomości. Z przyczyn rodzinnych zgłębiająca tematykę edukacyjną i osób z niepełnosprawnościami.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZanieczyszczenia gruntów w Warszawie z uwagi na brak remediacji – raport Najwyższej Izby Kontroli »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj