Pistorius: Kraje bałtyckie, Gruzja i Mołdawia są realnie zagrożone rosyjską agresją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2023, 11:42
Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius
Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius/Shutterstock
Groźby Putina wobec krajów bałtyckich, Gruzji i Mołdawii należy traktować bardzo poważnie. To nie jest tylko pobrzękiwanie szabelką. Możemy stanąć w obliczu niebezpieczeństw pod koniec tej dekady, powiedział minister obrony Niemiec Boris Pistorius w wywiadzie dla gazety "Welt am Sonntag". Zapowiedział, że chciałby jak najszybciej złożyć wizytę w Polsce.

"Można założyć, że w najbliższej dekadzie USA będą bardziej zaangażowane w regionie Pacyfiku niż obecnie – niezależnie od tego, kto zostanie kolejnym prezydentem i niezależnie od tego, że nastąpi – miejmy nadzieję, umiarkowane – ograniczenie amerykańskiego zaangażowania w Europa", zauważył Boris Pistorius.

Europa musi zadbać o własne bezpieczeństwo

"Oznacza to, że my, Europejczycy, musimy zwiększyć nasze zaangażowanie, aby zagwarantować bezpieczeństwo na naszym kontynencie", podkreślił.

Na przykład, "potrzeba czasu, aby przemysł obronny zwiększył swoje możliwości. Mamy teraz około pięciu do ośmiu lat na nadrobienie zaległości - zarówno w siłach zbrojnych, jak i w przemyśle i społeczeństwie", powiedział niemiecki minister, zauważając, że "Putin obecnie znacznie zwiększa rosyjską produkcję obronną".

Realne groźby Putina

"Jednocześnie jego groźby wobec krajów bałtyckich, Gruzji i Mołdawii należy traktować bardzo poważnie. To nie jest tylko pobrzękiwanie szabelką". Możemy stanąć w obliczu niebezpieczeństw pod koniec tej dekady. "Ale do tego czasu będziemy na nie przygotowani", zapewnił minister obrony.

Trójkąt Weimarski plus 

Na pytanie "Welt am Sonntag", czy fakt, że "od tego tygodnia Warszawa ponownie ma przyjazny Europie rząd, postrzega jako okazję do dodania komponentu wojskowego do Trójkąta Weimarskiego Paryża, Berlina i Warszawy", Boris Pistorius odparł: "Tak, oczywiście. Jesteśmy tym bardzo zainteresowani".

"Pogratulowałem mojemu nowemu koledze zaraz po jego inauguracji i zaprosiłem go do Berlina. Sam chciałbym pojechać do Polski jak najszybciej w nowym roku", zapowiedział.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj