Grupa Wyszehradzka, Wielka Brytania i rzesze emigrantów. Rusza gra o wielką stawkę [WIDEO]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 sierpnia 2016, 08:19
London Heathrow Airport, Londyn, Wielka Brytania
London Heathrow Airport, Londyn, Wielka Brytania/ShutterStock
Grupa Wyszehradzka będzie potrzebowała wspólnego stanowiska ws. migracji zarobkowej jej obywateli do Wielkiej Brytanii. Będzie musiała przekonać Londyn, że to dla niego korzystne. To gra o wielką stawkę - mówi Vit Dostal z czeskiego think-tanku Association for International Affairs.

Jak mówi Dostal, Brexit wymusza współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. " była strategicznym sojusznikiem Grupy Wyszehradzkiej i Europy Centralnej w wielu obszarach, takich jak wzmocnienie rynku wewnętrznego, energia nuklearna, relacje z Rosją, czy relacje transatlantyckie. Teraz, gdy zaczniemy negocjacje dotyczące sposobu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, tego, jak będą wyglądały relacje pomiędzy Wielką Brytanią i UE, jednym z głównych tematów będzie kwestia migracji zarobkowej. To dla krajów Grupy Wyszehradzkiej wysoka stawka, szczególnie dla Polski, Słowacji i Węgier. Dla Czech to nie jest aż tak istotne, bo emigracja zarobkowa Czechów do Wielkiej Brytanii nie jest tak duża" - mówi PAP.

Dlatego - jak podkreśla - tak ważne będzie dla sformułowanie wspólnego stanowiska w kwestii migracji zarobkowej. Takiego stanowiska, jak dodaje, które będzie czytelne dla nowych przewodów Wielkiej Brytanii - że jedynym rozwiązaniem jest wspólny wewnętrzny rynek i zachowanie emigracji zarobkowej.

"Jest jeszcze jeden powód, dla którego będzie to niezwykle istotne. Głosy, że trzeba ograniczyć emigrację zarobkową z Europy Środkowej i Wschodniej pojawiają się także w innych krajach Europy Zachodniej, takich jak Francja, Holandia. Są częścią narracji partii opozycyjnych, ale te partie są dość silne i mogą znaleźć się w koalicjach rządzących w najbliższych latach. Sposób, w jaki Grupa Wyszehradzka będzie negocjowała z Wielką Brytanią pokaże, jak silna de facto jest ta Grupa i może uciszyć te głosy lub konkretne propozycje, które mogą pojawić się w innych europejskich krajach" - podsumował.

>>> Czytaj też: Nawet najlepszy informatyk nie zastąpi hydraulika. Brytyjczycy jeszcze zatęsknią za imigrantami z UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj