Forsal logo

Ranking ryzyka zewnętrznego dla Polski: Kryzys w Hiszpanii i we Włoszech zagraża nam najmocniej

Ranking ryzyka zewnętrznego dla Polski w 2017 r.
Ranking ryzyka zewnętrznego dla Polski w 2017 r./Forsal.pl
Najbardziej powinniśmy się obawiać kryzysu w Hiszpanii i we Włoszech – wynika z badania firmy doradczej Deloitte i banku DnB. – W 2017 r. największe prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu jest w tych dwóch krajach i na Ukrainie – mówi Katarzyna Piętka-Kosińska, ekonomistka Deloitte.

Z szacunków firmy wynika, że w ciągu siedmiu lat od wystąpienia kryzysu w skumulowany koszt dla polskiej gospodarki wyniósłby ok. 0,7 proc. PKB. W przypadku Włoch byłoby to 0,9 proc. Tutaj szczególnie dotknięty problemami byłyby przemysły samochodowy i spożywczy. Według Deloitte, kryzys na Ukrainie zaszkodziłby nam tylko początkowo, już od drugiego roku po jego wystąpieniu, wpływ na PKB byłby… pozytywny. W perspektywie kilku lat kryzys u wschodniego sąsiada dołożyłby do naszego PKB 0,2 proc. (podobnie byłoby w przypadku Rosji – tam jednak prawdopodobieństwo kryzysu zdaniem Deloitte i DnB jest niewielkie).

Za kryzys eksperci uznali znaczące odchylenie wzrostu gospodarczego od długoterminowej średniej.

Według analityków, najmniej prawdopodobne jest pojawienie się w tym roku kryzysu w Stanach Zjednoczonych. Jednak problemy tam – podobnie, jak w Chinach – odczulibyśmy najmocniej. – To globalne gospodarki – podkreśla Piętka-Kosińska. Oznacza to, że kryzys w tych krajach odczulibyśmy nie tylko bezpośrednio – przez mniejszy eksport czy możliwe ograniczenie inwestycji, ale także pośrednio. – Nasz bezpośredni eksport do Chin jest niewielki. Ale mamy spory eksport do krajów zachodnioeuropejskich, który po przetworzeniu trafia na Daleki Wschód – wskazuje Artur Tomaszewski, prezes DnB Bank Polska.

Z badania wynika ponadto, że szybko poradzilibyśmy sobie z kryzysem w Niemczech czy we Francji. Znacznie głębszy negatywny wpływ miałyby problemy gospodarcze Wielkiej Brytanii. Według Deloitte i DnB ryzyko wystąpienia kryzysu w tych dwóch krajach jest w tym roku „średnie”.

>>> Czytaj też: Na ten wyrok czekał cały świat. Brexit uzależniony od zgody parlamentu, funt leci w dół

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj