May: Wielka Brytania wywiąże się ze swoich zobowiązań wobec UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 października 2017, 13:34
Theresa May
Theresa May/PAP/EPA
Zapewniłam naszych unijnych partnerów, że W. Brytania będzie honorować swoje zobowiązania - poinformowała w piątek w Brukseli brytyjska premier Theresa May po wydaniu zgody przez przywódców 27 krajów UE na przygotowania do drugiej fazy rozmów w sprawie Brexitu.

"Kraje pozostające w Unii nie stracą w ramach obecnego budżetu" - dodała May, komentując informacje, że przywódcy pozostałych 27 państw UE zgodzili się podczas szczytu na rozpoczęcie "wewnętrznych przygotowań" do drugiej fazy negocjacji, mimo że ich pierwsza faza nie została jeszcze zamknięta.

Zapytana, czy deklaracja ta oznacza zwiększenie przez Londyn oferty w sprawie rozliczeń finansowych, May odparła, że podtrzymuje to, co powiedziała w swoim przemówieniu we Florencji we wrześniu. Szefowa brytyjskiego rządu zaproponowała wówczas, że jej kraj wywiąże się ze swoich zobowiązań finansowych w unijnym budżecie, który obowiązuje do 2020 r., oraz z innych długofalowych zobowiązań, wynikających z uczestnictwa w międzynarodowych programach pomocowych, m.in. dla Ukrainy czy Afryki.

Takie stanowisko oznacza jednak, że zobowiązania wynikające z tego budżetu, które w rzeczywistości muszą być spłacane "z poślizgiem" do roku 2023, nie są przez Londyn brane pod uwagę, na co z kolei nie chce się zgodzić strona unijna.

Podczas konferencji prasowej brytyjska premier zapewniała też o postępach w sprawie granicy irlandzkiej oraz praw obywateli, czyli dwóch pozostałych kwestiach, które muszą zostać rozwiązane, zanim negocjacje w sprawie Brexitu będą mogły przejść do kolejnej fazy.

Piątkowe oświadczenia obydwu stron są efektem starań, jakie podejmowały one tuż przed szczytem, by do opinii publicznej mógł trafić możliwie najbardziej optymistyczny przekaz na temat stanu rozmów, które od maja br. znajdują się w impasie.

W czwartek wieczorem May zaapelowała do przywódców UE o pomoc w przezwyciężenie tego impasu i tym samym ułatwienie jej uporania się z przeciwnikami rozmów z UE w Wielkiej Brytanii. Wezwała do podjęcia "wspólnego wysiłku", aby utrzymać dynamikę rokowań w sprawie Brexitu, jaka jej zdaniem nastąpiła po jej przemówieniu z 22 września we Florencji.

Przedstawiciele unijnych instytucji powtarzają jednak, że po florenckim wystąpieniu nadszedł teraz czas, by słowa przełożyły się na dokumenty.

Mimo to przywódcy "27" zdecydowali się wyciągnąć rękę do May ogłaszając, że przed osiągnięciem porozumień w trzech podstawowych kwestiach możliwe będzie rozpoczęcie już w grudniu "wewnętrznej dyskusji" na temat okresu przejściowego i przyszłego porozumienia handlowego.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel na konferencji prasowej po pierwszym dniu szczytu powiedziała, że jest dobrej myśli, jeśli chodzi o końcowy efekt rozmów. "Nie mam żadnego powodu, żeby myśleć, że nam się nie uda (osiągnąć porozumienia)" - powiedziała.

Z Brukseli Grzegorz Paluch

>>> Polecamy: UE daje zielone światło na drugą fazę negocjacji ws. Brexitu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj