Jak po upadku Lehman Brothers – tak słabo wyglądała sprzedaż kredytów mieszkaniowych w minionym roku. Nie pomógł nawet finisz programu Rodzina na Swoim. Niemal całkowicie zniknęły z rynku kredyty walutowe.
W minionym roku klienci pożyczyli w bankach na nieruchomości 39,11 mld zł, to jedynie o 0,4 mld zł więcej niż w kryzysowym 2009 r., kiedy to banki mocno ograniczyły tego typu finansowanie – wynika z danych Związku Banku Polskiego. Porównanie 2012 r. z 2011 r. wypada jeszcze gorzej, kwota zaciągniętych kredytów mieszkaniowych spadła o ponad 10 mld zł, a liczba podpisanych umów była niższa o 34,5 tys. sztuk.
Szczególnie słaby okazał się IV kwartał minionego roku, gdy klienci zawarli 47,5 tys. umów o wartości 8,8 mld zł. Jak zauważa Związek Banków Polskich był to najgorszy kwartalny wynik od I kwartału 2009 r., kiedy to wartość zaciągniętych kredytów wyniosła 7,6 mld zł. Był to też szósty z kolei kwartał obniżki liczby udzielanych kredytów i właściwie definitywny koniec kredytów walutowych.
Zniknęły kredyty walutowe
Gdy jeszcze na początku 2012 r. na każde pożyczone na nieruchomości 100 zł, blisko 16 zł wypłacane było w postaci kredytów walutowych, w IV kwartale zostało z tego już 1,27 zł i to przede wszystkim dzięki euro, bo we frankach szwajcarskich wypłacane jest 0,02 proc. Na rynku kredytów mieszkaniowych całkowicie panowanie przejął złoty, tak dobrze nie miał się od co najmniej siedem lat.
Jak wynika z raportu ZBP, ostatnie miesiące zeszłego roku przyniosły dalsze spadki cen nieruchomości. Najbardziej obniżyła się wartość m.kw. mieszkania w Krakowie i aglomeracji katowickiej – odpowiednio o 4,8 proc. oraz o 3,07 proc. W skali roku również najbardziej staniały w Krakowie, ale także w Łodzi. W przypadku Warszawy i Krakowa ceny transakcyjne mieszkań są już porównywalne z cenami z przełomu 2006 i 2007 r., we Wrocławiu są nawet nieco niższe. W przypadku Białegostoku, Łodzi, Poznania i Gdańska pozostają jeszcze sporo ponad poziomem sprzed sześciu lat.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
