Jędrzejak: Francja w stagnacji, Niemcy jeszcze rosną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 sierpnia 2015, 10:13
W piątek, po raz pierwszy od kilku dni, uwaga inwestorów przeniesie się z Chin na Europę. Ludowy Bank Chin po trzech kolejnych dniach dewaluowania, ustalił referencyjny kurs juana na nieco wyższym niż w czwartek poziomie, co może uspokoić rozchwiane nastroje.

Głosowanie w greckim parlamencie nad kolejnym pakietem reform i pomocy powinno przebiec pomyślnie, ale sytuacja, w której część posłów rządzącej partii jest im przeciwna, a opozycja pomaga rządowi, nie wygląda najlepiej. Na razie nie ma w związku z tym zagrożenia, ale coraz częściej mówi się o rozpadzie Syrizy i możliwości wyborów. Mimo niemieckich wątpliwości, można się spodziewać, że ministrowie finansów strefy euro zatwierdzą dofinansowanie Grecji.

Francuska gospodarka w drugim kwartale zanotowała przestój, a niemiecka wzrosła słabiej niż się spodziewano, co w kontekście chińskich problemów musi budzić obawy.

Na rynkach finansowych początek piątkowego handlu przynosi niewielkie wahania notowań, nie sygnalizując zmian dotychczasowych tendencji. Nadal słabną waluty azjatyckie i surowcowe, choć same surowce wyhamowały przecenę. Bardzo spokojnie jest także na giełdach akcji, ale to nie oznacza jeszcze raczej końca emocji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj