Weber powiedział Deutschlandfunk, że spodziewa się, iż Unia Europejska i Turcji "będą się od siebie oddalały". Wśród przyczyn tego procesu wymienił prowadzoną obecnie w Turcji dyskusję o wprowadzeniu kary śmierci. Pogorszenie stosunków będzie miało także skutki gospodarcze dla Turcji - zaznaczył niemiecki eurodeputowany.

Przyjęcie Turcji do UE jest zdaniem Webera "nierealne". Jak dodał, trudno sobie obecnie wyobrazić postęp w negocjacjach akcesyjnych.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan musi sobie zadać pytanie, czy chce nadal pogłębiać rozbicie społeczeństwa, czy też zamierza wdrożyć proces pojednania. "Byłoby dobrze, gdyby zdecydował się na pojednanie" - zauważył. Weber zastrzegł, że UE powinna reagować na wydarzenia w Turcji ze spokojem. W pewnych dziedzinach współpraca z Ankarą ma nadal sens - zaznaczył. "Sąsiadów nie wybiera się" - zauważył.

Polityk bawarskiej CSU kieruje największą w PE frakcją Europejskiej Partii Ludowej (EPL) zrzeszającej partie konserwatywne i chadeckie.

>>> Czytaj też: Warta 35 mld dol. bomba emerytalna pokazuje, kto tak naprawdę rządzi Polską