Adamczyk: kształcenie zawodowe to wyjście w kierunku potrzeb gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 września 2017, 11:07
Szkoły i kształcenie zawodowe to wyjście w kierunku potrzeb gospodarki i potrzeb rynku pracy – ocenił w poniedziałek minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Jak zaznaczył, szkolnictwo zawodowe pozwala młodym ludziom uzyskać konkretny zawód, oczekiwany w gospodarce narodowej, w którym będą mogli się realizować. "Wcale też nie wyklucza dalszej edukacji na kolejnym poziomie, jakim są szkoły wyższe" - zaznaczył szef resortu infrastruktury.

W poniedziałek Adamczyk uczestniczył w inauguracji roku szkolnego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Krzeszowicach (woj. małopolskie). Placówka ta prowadzi m.in. we współpracy z grupą energetyczną Tauron klasy o specjalności technik górnik odkrywkowy. Uczniowie odbywają praktyki zawodowe w spółkach należących do tej grupy, a także dodatkowe zajęcia teoretyczne w ramach tzw. bloku energetycznego. Najlepsi uczniowie z klas patronackich mają gwarancje zatrudnienia w Tauronie.

"Pomysł szkół branżowych i działania na rzecz szkolenia specjalistów w konkretnych zawodach, to jest postulat wielu środowisk gospodarczych" - przekonywał Adamczyk. "Bez względu na nazwę, jedno jest pewne - w Polsce brakuje fachowców w konkretnych zawodach" - dodał.

Według niego postawienie w ostatnich latach przede wszystkim na kształcenie w liceach ogólnokształcących, bez profilowanego zawodu spowodowało, że "dzisiaj w przemyśle narzeka się na brak specjalistów".

"To był jeden z głównych problemów, który powodował i powoduje w dalszym ciągu brak możliwości uruchomienia pełnego potencjału wykonawczego firm produkcyjnych i firm budowlanych" - ocenił szef resortu infrastruktury.

Zgodnie z reformą edukacji od tego roku szkoły branżowe I stopnia wchodzą w miejsce zasadniczych szkół zawodowych. Ich absolwenci będą mogli kontynuować naukę w szkołach branżowych II stopnia i zdać w nich maturę.

Szef resortu infrastruktury pytany u progu roku szkolnego o stan infrastruktury drogowej i kolejowej, którą uczniowie będą dojeżdżać do szkół odpowiedział, że jej bezpieczeństwo cały czas się zwiększa. Służą temu m.in. prowadzone w całym kraju przebudowy i modernizacje dróg i szlaków kolejowych, w tym program likwidacji miejsc niebezpiecznych na drogach.

"Ten program jest szczególnie dedykowany miejscom położonym w pobliżu szkół i miejscom, gdzie przebywa dużo dzieci i młodzieży" - zaznaczył Adamczyk. Dodał, że jego resort patronuje też szeregowi inicjatyw skierowanych dla dzieci i młodzieży, realizowanych przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i wspieranych przez takie instytucje, jak policja, straż pożarna, Inspekcja Transportu Drogowego.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj