Wskaźnik Przyszłej Inflacji w kwietniu wzrósł do 84,4 pkt. z 83,8 pkt. w marcu, co zapowiada przyspieszenie tempa wzrostu cen – wynika z raportu Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. To efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie i zmienności sytuacji w tym regionie.

Wskaźnik Przyszłej Inflacji rośnie. Co to oznacza?

Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, w kwietniu 2026 r. wzrósł do 84,4 pkt. z 83,8 pkt. w poprzednim miesiącu – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W raporcie przypomniano, że to już drugi z rzędu miesiąc ze wzrostowymi tendencjami.

„Główną przyczyną tej gwałtownej zmiany jest konflikt na Bliskim Wschodzie i zmienność sytuacji w tym regionie. Uczestnicy rynku stali się wyjątkowo wrażliwi na wszelkie wydarzenia związane z konfliktem i nawet jeśli dojdzie do stabilizacji, to skutki obecnej sytuacji będą jeszcze przez jakiś czas odczuwalne w wielu gospodarkach świata, w tym również w Polsce” – wskazano w raporcie.

Duży wzrost cen surowców na światowych rynkach

Największy wpływ na wyższe wartości WPI - jak podano - miał wzrost cen surowców na światowych rynkach. Podkreślono, że wskaźnik cen surowców opracowywany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy w ciągu ostatnich dwóch miesiącu wzrósł o blisko 122 proc., głównie za sprawą drożejącej ropy naftowej i gazu. Rosły również ceny miedzi – o blisko 30 proc. – a także nawozów sztucznych (wzrost o 26 proc. w skali roku).

Im dłużej konflikt ten będzie utrzymywał się, tym większe przełożenie będzie miał na wzrost cen pozostałych surowców oraz grup towarów. Rosnąć bowiem będą nie tylko ceny samych surowców, ale również koszty ich transportu i przetwarzania

– poinformowali autorzy raportu.

Dodali, że w marcu br. znacząco wzrosły oczekiwania inflacyjne konsumentów. Przede wszystkim przybyło osób spodziewających się szybszego tempa wzrostu cen. Przypomnieli, że w lutym br. grupa respondentów uważających, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas wynosiła około 16 proc., w marcowych badaniach wzrosła do 26 proc. Ich zdaniem podobnych, rosnących tendencji należy najprawdopodobniej spodziewać się w kwietniowych badaniach.

Autorzy raportu BIEC ocenili, że nasiliły się również oczekiwania inflacyjne przedstawicieli przedsiębiorstw przetwórstwa przemysłowego. Przewaga firm planujących w najbliższym czasie podwyżki cen nad odsetkiem firm planujących obniżki wzrosła do ponad 12 punktów procentowych wobec około 8 pkt. proc. przed miesiącem.

Jedna branża planuje spadek cen

Największą skłonność do podnoszenia cen wykazują przedsiębiorstwa przetwórstwa ropy naftowej i przetwórstwa metali, a jedyną branżą, która nie planuje podwyżek, a nawet niewielki spadek cen, jest branża odzieżowa – przekazali eksperci.

„Wraz z destabilizacją sytuacji geopolitycznej wzrosły rentowności obligacji skarbu państwa, co może skutkować podrożeniem pozyskiwania każdej formy pieniądza na rynku, w tym również kredytów bankowych zarówno dla klientów indywidualnych jak i dla przedsiębiorstw” – podali. (PAP)

ms/ pad/