Utrzymanie F-35 będzie kosztować niemal miliard złotych rocznie?
31 stycznia 2020 roku Polska zadecydowała się na zakup 32 wielozadaniowych samolotów 5. generacji F-35A w konfiguracji Block IV TR3. Za dwie eskadry zapłacimy 4,6 mld dol. Maszyny mają dotrzeć do Polski w latach 2026-2030. Pierwszy polski F-35 został ukończony w sierpniu, ale zostanie on w USA na potrzeby szkolenia pierwszych polskich pilotów F-35. Samoloty mają resurs 8000 godzin i przewiduje się, że będą służyć przez przynajmniej 30 lat.
Z czego będą wynikać tak duże koszty eksploatacji? Nie mały będzie z pewnością udział zużycia paliwa, ponieważ każda godzina lotu wiąże się ze zużyciem 3 tys. litrów paliwa lotniczego. Dodatkowo każdy samolot wymaga przeglądu po każdym wykonanym locie. Doliczyć do tego należy także wszelkie obsługi okresowe, remonty i przyszłe modernizacje.
Amerykanie chcą uczynić z F-35 główny samolot NATO. W związku z tym stale trwają prace mające na celu zmniejszenie kosztów eksploatacji tych maszyn. Obecnie godzina lotu samolotu F-35 kosztuje ponad 30 tys. dol. Amerykanie starają się obniżyć te koszty do 25 tys. dol.
Nie tylko F-35
Warto przy tym pamiętać, że F-35 to jedynie jeden z wielu elementów systemu. Polska w ostatnich latach podpisała umowy opiewające na setki miliardów złotych. Modernizowana jest flota czołgów, w stoczniach powstają nowe okręty, a żołnierze zaczynają szkolenie na najnowszych śmigłowcach.
i nawet bogate kraje Zatoki Perskiej nie zdecydowały się na zakup tak dużej liczby tych śmigłowców. Średni koszt godziny lotu AH-64E to ponad 6 tys. dol. Roczne wydatki na tak dużą flotę mogą więc przewyższać wydatki na F-35.
Bardzo duże koszty generować mogą także rozbudowywane wojska rakietowa. Wojsko Polskie otrzymało już 35 wyrzutni K239 (Homar-K) z 290 zamówionych. Sam koszt zakupu amunicji rakietowej będzie liczony w dziesiątkach miliardów złotych. W tym kontekście wydatki na obronę przekraczające 3% PKB wydają się koniecznością.
Rewolucja w Siłach Powietrznych
Zakup F-35A dla polskich pilotów jest jedynie jednym z elementów modernizacji Sił Powietrznych RP. W ostatnich latach zakupiono wiele statków powietrznych. W 2017 roku zakupiono trzy Boeingi 737-800 NG, które zastępują sławetne Tu-154. W latach 2014-2018 zakupiono dodatkowo 16 szkolnych samolotów (obecnie SP posiadają 15, ponieważ jeden rozbił się w tym roku).
W 2021 roku Siły Powietrzne rozpoczęły proces wymiany używanych C-130E na używane C-130H z zasobów U.S. Air Force. Dotychczas dostarczono 3 z 5 samolotów. Eksperci wskazują, że planowane dostawy są jedynie kroplą w morzu potrzeb polskiego lotnictwa transportowego.
Po wybuchu wojny na Ukrainie Polska przekazała na wschód część samolotów MiG-29. Brakujące zdolności mają uzupełnić FA-50. Dotychczas dostarczono , a w planach (w latach 2025-2028) dotrzeć do nas ma . Istotnym wzmocnieniem są także dwa używane ze Szwecji. To nasze pierwsze samoloty wczesnego ostrzegania w historii. Choć, jak wskazują eksperci, jest to rozwiązanie pomostowe, to wydajnie wpływają one na możliwości naszego wojska.
Wiele wskazuje na to, że to nie ostatnie zakupy. . Na tę chwilę nie jest jasne, jakie będą to maszyny, choć mówi się o potencjalnych zakupie dodatkowych F-35 lub zdecydowaniu się na zupełnie nowy typ maszyny — F-15EX lub Eurofighter Typhoon.
Inną istotną potrzebą są także latające tankowce. Obecnie Polska w tym zakresie korzystać musi z sojuszniczych maszyn. Zakup pozwoliłby nam zmultiplikować zdolności i zwiększyć liczbę wykonywanych zadań przy tej samej liczbie wielozadaniowych samolotów bojowych.
