Z jednej strony rezygnacja z placu manewrowego na egzaminie na prawo jazdy, z drugiej: ustanowienie limitu podejść do egzaminu praktycznego. Proponowane zmiany zakładają, że kandydat na kierowcę po trzech oblanych egzaminach zostałby skierowany na dokształcanie w Ośrodku Ruchu Drogowego.
Zmiany w egzaminie na prawo jazdy
Resort infrastruktury pracuje nad zmianami dotyczącymi egzaminów na prawo jazdy. Już wiadomo, że sama formuła egzaminu, zarówno teoretycznego jak i praktycznego, ma ulec zmianom. Europejskim standardem jest już brak placu manewrowego. W ostatnich latach ze sprawdzania umiejętności kursantów na placu zrezygnowały m.in. Niemcy i Litwa. Także w Szwecji, Austrii czy w Hiszpanii kursanci od razu wyjeżdżają na miasto. Tą drogą kroczy także Polska i jak zapowiada minister infrastruktury Dariusz Klimczak, na tych zmianach resort nie poprzestanie.
Istotne zmiany planowane są również w formule egzaminu teoretycznego. Zamiast komisji ds. weryfikacji i rekomendacji pytań ma powstać Centrum Egzaminowania, które będzie podlegać ministerstwu. Zmniejszy się liczba pytań, których obecnie w bazie jest aż 3,5 tysiąca. Pytania mają zostać dostosowane do obecnych realiów.
Wszystko wskazuje jednak na to, że tym, co szczególnie odczują kursanci będzie nie tylko rezygnacja z egzaminu na placu manewrowym lecz także limit podejść do egzaminu praktycznego. Zgodnie z założeniami kursant miałby wrócić na doszkolenie, zanim zapisze się na kolejny termin egzaminu.
Maksymalnie 3 podejścia do egzaminu na prawo jazdy?
Jak donosi portal brd24.pl, przedstawiciele resortu infrastruktury przeprowadzają konsultacje z ekspertami branży szkolenia i egzaminowania kierowców. Omawiane są m.in. termin ważności kursu na prawo jazdy a także maksymalna liczba podejść do egzaminu państwowego. Już po trzech niezdanych egzaminach praktycznych kursant miałby zostać obowiązkowo skierowany do doszkolenie. Z
anim możliwe byłoby podejście do kolejnego, czwartego już terminu egzaminu, w ośrodku szkolenia kierowców musiałby on odbyć 5 godzin zajęć. Dopiero po zdanym egzaminie wewnętrznym kursant mógłby ponownie przystąpić do egzaminu państwowego. Co więcej, także egzamin wewnętrzny miałby nieco zmienić swoją formułę tak, by do egzaminu państwowego podchodzili wyłącznie ci, którzy zdobyli wiedzę i umiejętności. Rozważane jest przeprowadzanie go z nagrywaniem kamerami we wnętrzu pojazdu.
Jak podano, bardzo możliwe, że sam kurs prawa jazdy także miałby swój termin ważności. Przykładowo do egzaminu państwowego kursant mógłby przystąpić nie później niż w ciągu 12 miesięcy po zakończeniu szkolenia.