Pierwsze polskie F-35 już bazie Ebbing
Jest to następny kamień milowy w polskim programie F-35. W sierpniu 2024 roku miał miejsce roll-out pierwszego polskiego samolotu F-35 (o numerze fabrycznym AZ-01), który opuścił zakład montażowy Lokcheed Martin w Fort Worth w Teksasie. W grudniu swoje pierwsze loty testowe zaliczyły już trzy polskie maszyny.
Zanim F-35 zostanie przygotowany do prezentacji w celu formalnej akceptacji przez Defense Contract Management Agency (DCMA), zwyczajowo odbywają się dwa loty odbiorcze przeprowadzone przez Lockheed Martin i dwa loty odbiorcze przeprowadzone przez przedstawicieli rządu USA.
Już niebawem rozpocznie się szkolenie polskich pilotów F-35
. W Stanach Zjednoczonych na razie jest dwóch polskich pilotów, którzy jako pierwsi zasiądą za sterami F-35. W rozmowie z Interią GeekWeek jeden z nich opowiedział jak "od kuchni" wygląda szkolenie na F-35 i co dla pilota liczy się w nich najbardziej.
Oni będą też pierwszymi polskimi pilotami-instruktorami. Przechodzą obecnie zaawansowane szkolenie na symulatorach. To bardzo ważne, ponieważ nie ma dwuosobowych samolotów F-35, gdzie instruktor mógłby czuwać nad bezpieczeństwem szkolonego. Właśnie dlatego już na etapie symulatorów trzeba nabyć umiejętności potrzebne do samodzielnego lotu.
Jak zdradził jeden z dwóch pierwszych pilotów w rozmowie z serwisem Interia.pl, szkolenie jest bardzo intensywne. Mimo że przechodzą oni z samolotów F-16, które są pod wieloma względami bardzo podobne do F-35, to ogrom wiedzy, który muszą przyswoić, jest imponujący.
Polska kupuje samoloty F-35
31 stycznia 2020 roku Polska zamówiła 32 samoloty F-35A w standardzie Block 4 TR3. Koszt dwóch eskadr tych zaawansowanych maszyn to 4,6 mld dol., z czego na same samoloty wydamy 2,8 mld dol., a pozostałe 1,8 mld dol. to m.in. opłaty administracyjne, pakiet logistyczny, wyposażenie baz lotniczych, Zintegrowane Centrum Szkoleniowe z 8 symulatorami misji (Full Mission Simulator) czy przeszkolenie 24 pilotów i 90 osób personelu naziemnego.
. Z uwagi na specyfikę szkolenia, część samolotów będzie stale przebywać w USA, gdzie nasi piloci będą wykonywać najbardziej zaawansowane misje szkoleniowe.
Samoloty mają zostać w służbie przez 30 lat, więc łatwo policzyć, że mowa o kilkudziesięciu miliardach złotych. Jedna tylko godzina lotu F-35 to koszt ok. 30 tys. dol.
Co jednak istotne, F-35 nie musi posiadać broni, aby być dla nas bardzo użytecznym. Szereg nowoczesnych czujników, radarów i systemów optoelektronicznych pozwala na zbieranie i przetwarzanie niezwykle istotnych danych. Sama obecność myśliwca w powietrzu stanowić będzie dla Sił Powietrznych dużą wartość dodaną.
Program F-35
W ramach programu F-35 powstały trzy osobne maszyny. F-35A, to najpopularniejszy wariant myśliwca 5. generacji. Dedykowany jest dla Sił Powietrznych i jego celem jest zastąpienie samolotów F-16, które stały się w ostatnich dekadach podstawowym myśliwcem NATO.
To niezwykle przydatna cecha na okrętach lotniskowych. Samolot zastąpi służące na lotniskowcach F/A-18E/F Super Hornet, a także brytyjskie pionowzloty Harrier. Myśliwce mogą operować z pokładu lotniskowców oraz śmigłowcowców.
Takie okręty posiada tylko kilka państw świata (Francja, USA, Chiny) i dlatego liczba klientów na nie jest bardzo ograniczona. Póki co zakupiły je jedynie Stany Zjednoczone i niewiele wskazuje na to, aby coś miało się zmienić.
F-35 w zależności od wersji waży od 13,1 do 15,7 tony. Maszyna może wziąć na pokład d 6100 do 9000 ton paliwa. Zasięg samolotu wynosi 1700-2200 km. Dzięki wewnętrznym komorom na uzbrojenie, a także specjalnym kształtom, materiałom i powłokom, samolot jest trudnowykrywalny. To niezwykle ważna cecha w wysoce nasyconym obroną przeciwlotniczą środowisku.
